Poniższe wieści z globalnej wioski pochodzą z 71-go numeru Nexusa.

Ich strona internetowa to http://www.nexus.media.pl/

Ich e-mail to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Telefon do wydawcy (Agencji Nolpress) to 85 653 55 11

 

WHO TWIERDZI, ŻE UŻYWANIE TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH PROWADZI DO GUZÓW MÓZGU

 

W wyniku szeroko zakrojonych, międzynarodowych badań prowadzonych pod nadzorem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ustalono, że intensywne korzystanie z telefonów komórkowych zwiększa w istotnym stopniu ryzyko zachorowania na nowotwory mózgu i gruczołu ślinowego (slinianki).

 

Badaniom tym nadano nazwę Interphone. Prowadzono je w latach 2000-2004 i objęto nimi 12800 ludzi z 13 krajów. Chociaż ostateczne wnioski nie zostały jeszcze ogłoszone, zostały już zaakceptowane do publikacji w naukowym czasopiśmie i mają ukazać się jeszcze przed końcem roku 2009.

 

Wnioski, o których mowa, są zaskakujące, szczególnie dlatego, że ostro krytykują badania finansowane przez przemysł jako zaplanowane w taki sposób, by zminimalizować oczywiste ryzyko dla zdrowia wynikające z używania telefonów komórkowych.

 

Badania miały na celu ustalenie związku pomiędzy używaniem telefonów komórkowych, a występowaniem trzech różnych typów guzów mózgu i jednego typu guza ślinianki. Badacze doszli do wniosku, że "używanie telefonów komórkowych przez 10 lat lub dłużej" wiąże się ze "znacząco większym ryzykiem" występowania guzów.

 

Z sześciu spośród ośmiu badań wynika, że istnieje o 39 procent wyższe ryzyko wystąpienia glejaka, najpospolitszego nowotworu mózgu. Glejaki mogą być łagodne lub złośliwe. Z dwóch spośród siedmiu badań wynika, że ryzyko wystąpienia nerwiaka akustycznego, łagodnego nowotworu nerwu łączącego mózg z uchem, jest 3,9 razy wyższe, jednak na te ustalenia miały wpływ problemy z pamięcią badanych osób. W ramach innych badań ustalono 50-procentowy wzrost ryzyka wystąpienia guzów ślinianek.

 

(Źródło: Natural News, 15 marca 2010, www.naturalnews.com/028379_cell_phones_brain_tumors.html)

 

 

 

 

 

 

ZWIĘKSZONE DAWKI WITAMINY D ZWALCZAJĄ RAKA PIERSI

 

Na zgromadzeniu badaczy witaminy D, które odbyło się niedawno w Toronto, dr Cedric Garland oświadczył, że raka piersi można "wyplenić" poprzez podniesienie poziomy witaminy D.

Witamina D jest "lekarstwem" na raka piersi, które przemysł farmaceutyczny produkujący leki przeciwrakowe, rzekomo stara się znaleźć. Ten lek już istnieje, lecz przemysł farmaceutyczny odmawia akceptacji jakiejkolwiek "kuracji", która nie obejmuje mammografii, chemioterapii i bardzo kosztownych farmaceutyków.

Witamina D zyskuje coraz większe zasłużone uznanie jako cudowna, przeciwrakowa substancja odżywcza. Rozwiązuje też problem zapobiegania rakowi. Jest zdolna ocalić co roku w samych tylko Stanach Zjednoczonych setki tysięcy ludzi. Nawet dr Andrew Weil zmienił swoje zalecenie w sprawie dziennej stawki witaminy D zwiększając ją do 2000 IU (International Unit - jednostka międzynarodowa).

To właśnie witamina D może zniszczyć przemysł wytwarzający leki i urządzenia do leczenia raka i ocalić miliony kobiet przed degradacją i szkodliwymi "terapiami" wymuszanymi przez konwencjonalną medycynę. Nic dziwnego, że ten przemysł nie chce dyskutować na ten temat. Przemysł nowotworowy wolałby, aby kobiety nie wiedziały, że ta witamina może ocalić ich piersi i życie.

Po zakończeniu konferencji w Toronto dr Cedric Garland powiedział: "Rak piersi ma tak silny związek z brakiem witaminy D, że ryzyko zapadnięcia przez kobietę na tę chorobę może być zlikwidowane poprzez podniesienie jej poziomu we krwi do poziomu, jaki naukowcy uważają za naturalny".

To przesłanie było sednem wykładu dra Garlanda "Diagnozowanie i leczenie niedoboru witaminy D" wygłoszonego podczas konferencji. W tej zorganizowanej przez Szkołę Medyczną Uniwersytetu Toronckiego konferencji uczestniczyło ponad 170 naukowców, przedstawicieli resortu zdrowia i praktykujących lekarzy.

Prezentacja dra Garlanda była gwoździem programu konferencji, której celem był przegląd różnych aspektów badań witaminy D - przeżywającej boom dyscypliny, w której w samym tylko roku 2009 napisano, jak podają organizatorzy konferencji, ponad 3000 prac naukowych. To czyni z witaminy D najpłodniejszy w medycynie temat prac, które wiążą ją ze zmniejszeniem ryzyka zapadania na co najmniej kilkanaście odmian raka, zawał serca, stwardnienie rozsiane i wiele innych chorób.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Calgary, aż 97 procent Kanadyjczyków cierpi w jakimś okresie okresu roku na niedobór witaminy D, głównie z powodu położenia geograficznego Kanady, które skutkuje niewielkim wystawieniem na działanie promieni słonecznych. Słońce jest najobfitszym źródłem witaminy D i stąd jej potoczna nazwa: "witamina słońca". Dalej jako jej źródła plasują się łosoś i mleko. Jej uzupełnianie pomaga podnieść jej poziom w organizmie.

Zespół "Akcji D" grupy Grassroots Health zrzeszającej trzydziestu światowej sławy naukowców zajmujących się badaniem witaminy D i wspomagających ją czynników zaleca dzienną dawkę witaminy D i wspomagających ją czynników zaleca dzienną dawkę witaminy D w ilości 2000 IU i jej poziom we krwi w wysokości 100-150 nanomoli na litr.

Dr Vieth podkreśla, że naturalny poziom witaminy D u ssaków żyjących na wolnym powietrzu w klimatach o dużym nasłonecznieniu jest jeszcze wyższy i dochodzi do 200 nanomoli na litr, z kolei dr Garland zaprezentował dane dowodzące, że podniesienie witaminy D do poziomu bliskiego tej wysokości zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi o ponad 77 procent.

Dawniej "witamina słońca" była uważana za konieczną dla zdrowia jedynie z uwagi na kości jako czynnik wspomagający przyswajanie przez organizm wapnia, Tymczasem nowsze badania wykazały, że komórki organizmu są wyposażone w "receptory witaminy D", która kontroluje ich wzrost. Dr Garland zaprezentował także nowe dane dowodzące, że niski poziom witaminy D zagraża integralności opartych na wapniu wiązań komórkowych w tkance, których erozja pozwala złośliwym komórkowym raka na szybszy rozrost.

 

(Źródła: Natural News, 2 lutego 2010, www.naturalnews,com/028119_vitamin_D_brst_cancer.html)

 

 

 

 

 

 

SZAFRAN MOŻE OCALIĆ CI WZROK

 

W wyniku najnowszych badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Sydney w Australii oraz Uniwersytetu L'Aquila we Włoszech ustalono, że jedna z najdroższych przypraw, szafran, chroni oczy przed szkodliwym działaniem promieni ultrafioletowych (UV). To zioło spowalnia również postęp choroby zwanej zwyrodnieniem plamki żółtej, która prowadzi do ślepoty.

 

Jeden kilogram ręcznie zbieranego szafranu z intensywnie czerwonych pręcików krokusa uprawnego kosztuje około 1800 dolarów. Szafran ma wiele zastosowań, w tym jako przyprawa do potraw, barwnik oraz lek na około 90 schorzeń.

 

Według Monique Simmonds, która zajmuje się leczniczymi własnościami roślin z Królewskich Ogrodów Botanicznych w Kew (dzielnica Londynu), szafran jest bogaty w związki, które czynią go zdolnym do leczenia szeregu różnych schorzeń.

 

- Występujące w szafranie unikalne związki, które mogą mieć, jak sądzimy, dużą wartość terapeutyczną, to krocyna i safranal. Należą one do rodziny karotenoidów, do tej samej co beta-karoten (rodzaj witaminy A). Karotenoidy nadają takim roślinom, jak marchew i czerwone papryki, ich kolor. Badania wykazały, że te związki odgrywają zasadniczą rolę w zachowaniu wzroku oraz w ochronie przed rakiem i chorobą Alzheimera - twierdzi Monique Simmonds.

 

W wyniku badań wzroku okazało się, że w przypadku zwyrodnienia tkanki żółtej u pacjentów, którzy spożywali pokarmy zawierające szafran, nastąpiła regeneracja komórek plamki, co zaowocowało poprawą ostrości widzenia.

 

- Szafran zdaje się mieć wpływ na geny regulujące zawartość kwasów tłuszczowych w komórce, co wzmacnia i ujędrnia komórki odpowiadające za wzrok - twierdzi profesor Silvia Bisti, wiodąca badaczka zespołu.

 

Krajowy Instytut Pediatrii z Nowego Meksyku przeprowadził badanie, w ramach którego naukowcy obserwowali przeciwrakowe efekty będące następstwem spożywania szafranu. Krocyna i safranal, związki, które naukowcy podejrzewają o zdolność poprawiania wzroku, wiązane są również z efektem przeciwnowotworowym.

 

- W wyniku badań ustalono, że szafran wspomaga odporność, pomagając dojrzewać białym krwinkom oraz zwiększając poziom enzymów, które pomagają organizmowi w rozkładaniu toksyn - oświadczył autor badań, Fikrat Abdullajew.

 

W ramach innych badań, których wyniki opublikował magazyn British Journal of Gynaecology, ustalono, że szafran jest użyteczny w likwidowaniu objawów syndromu przedmiesiączkowego, w tym w zmniejszeniu depresji, podrażnienia i huśtawki nastrojów.

 

Szafran można kupić jako suplement w postaci proszku lub w kapsułkach. Kiedy kupuje się jakieś przyprawy lub zioła, zwłaszcza takie, które dodaje się do potraw podczas ich gotowania, należy upewnić się, czy nie zostały napromieniowane.

 

(Źródła: Natural News, 11 marca 2010, www.naturalnews.com/028346_saffron_eyesight.html)

 

ZDROWOTNE WŁAŚCIWOŚCI KOLCOWOJU POSPOLITEGO

 

Jagody kolcowoju pospolitego (Lycium barbarum) to jedne z najwartościowszych pokarmów na Ziemi. Zawierają liczne kartenoidy, witaminy, sole mineralne, fitonutrienty (naturalne substancje zawarte w roślinach mające korzystny wpływ na zdrowie). Uważa się również, że są one jednym z najbogatszych na naszej planecie źródeł przeciwutleniaczy.

 

Przeciwutleniacze pomagają chronić DNA przed uszkodzeniem przez wolne rodniki i promieniowanie. Niedobór przeciwutleniaczy sprawia, że nasz organizm staje się podatny na choroby i przyspieszone starzenie. Wolne rodniki powstają jako produkt uboczny normalnego metabolizmu oraz wskutek wystawienia organizmu na działanie toksyn i promieniowania, co w ostatecznej konsekwencji prowadzi do przedwczesnej śmierci komórek, które zapadają na szereg chorób, oraz do przyspieszenia rozwoju zmutowanych komórek, co zwykle prowadzi do raka. Wszystkim tym chorobom możemy przeciwstawić się dzięki przeciwutleniaczom.

 

Jagody kolcowoju pospolitego są jednym z najlepszych źródeł karotenoidowych przeciwutleniaczy, bogatszym nawet od marchwi. To bardzo ważna sprawa, ponieważ badania dowodzą, że zawartość karotenoidów w ludzkich tkankach jest statystycznie istotna z punktu widzenia długości życia człowieka. Oznacza to, że im więcej spożywamy karotenoidów, tym jest większa szansa, że dożyjemy późnej starości.

 

Jagody kolcowoju pospolitego zawierają również pewne składniki bardzo istotne dla zdrowia oczu. Należą do nich zeaksantyna i luteina (zeaksantyna jest umiejscowiona głównie w centralnej części siatkówki, a luteina na jej obrzeżu - przyp. tłum.). Dieta o zwiększonej zawartości zeaksyntyny i luteiny pomaga zmniejszyć zagrożenia w postaci postępującej z wiekiem degeneracji żółtej plamki, co prowadzi do ślepoty u ludzi w wieku powyżej 65 lat.

 

Okazało się również, że jagody kolcowoju pospolitego pobudzają układ immunologiczny. W jagodach tych są trzy główne składniki, które powodują to pobudzenie: wielocukry (polisacharydy), beta-karoten i german. O wielocukrach wiadomo, żę mają własności pobudzające układ immunologiczny, natomiast beta-karoten zdaje się przyspieszać stymulację interferonu w układzie immunologicznym. German, który okazał się skuteczny w leczeniu pewnych rodzajów raka, odgrywa również zasadniczą rolę w zwiększaniu poziomu interferonu. Jagody kolcowoju pospolitego zawierają również sesqui-terpenoidy, które mają własności przeciwzapalne. Zawarte w jagodach kolcowoju pospolitego sesqui-terpenoidy okazują się być potężnymi czynnikami pobudzającymi wydzielanie, w tym również hormonu wzrostu przez przysadkę mózgową. Ze względu na zawarte w nich sole mineralne i to, że są jedynym pokarmowym źródłem czynników zwiększających wydzielanie, jagody kolcowoju pospolitego od dawna znane są jako środek przedłużający życie.

 

Jagody kolcowoju pospolitego zawierają 18 aminokwasów, w tym wszystkie osiem podstawowych, składających się na pełną proteinę. Zawierają również 21 pierwiastków śladowych, w tym wapń, miedź, german, żelazo, magnez, fosfor, selen i cynk. Zawierają też witaminy, takie jak A, B-kompleks, C i E.

 

Jagód kolcowoju pospolitego można używać na wiele sposobów. W tradycyjnej medycynie chińskiej były podawane jako herbatki i jedzone na surowo. Są bardzo dobre jako dodatek do wszelkich herbat i jedzone na surowe. Są bardzo dobre jako dodatek do zup i mieszanek wycieczkowych.

 

Jak widać, jagody kolcowoju pospolitego są superpożywieniem o ogromnej wartości, które może pomóc nam wznieść zdrowie na wyższy poziom.

 

(Źródła: Natural News, 5 lutego 2010, www.naturalnews.com/028098_goji_berries_antioxidants.html, http://altmedicine.about.com)

 

 

 

 

Liczba odsłon na "starej" stronie Cudu Miłości: 1563


Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież