Poniższe wieści z globalnej wioski pochodzą z 69-tego numeru Nexusa.

Jego wydawca (Agancja Nolpress) ma stronę internetową zamieszczoną pod adresem www.nexus.media.pl

Ich e-mail to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Telefon do Agencji Nolpress to 85 653 55 11

 

 

 

TANDETNA ŻYWNOŚĆ WYWOŁUJE UCZUCIE "SZCZĘŚCIA"

Producenci tworzą kombinacje tłuszczu, cukru i soli, które są tak smaczne, że wielu ludzi nie jest w stanie przestać ich jeść, nawet gdy są już syci.

Davis Kessler, były szef FDA (Food and Drug Administration - Urząd ds. Żywności i Leków), ostrzegł, że przekąski, płatki zbożowe i gotowe posiłki są tak projektowane przez specjalistów od żywności, żeby działały na ośrodki nagradzania w mózgu w taki sam sposób, w jaki robi to tytoń. Jego zdaniem producenci dążą do tego, żeby u jedzących ludzi były poruszane "punkty rozkoszy" i żeby nadal czuli łaknienie.

Przeprowadzone przez Kesslera razem z naukowcami z uniwersytetu Yale badanie z wykorzystaniem techniki obrazowania za pomocą rezonansu magnetycznego wykazało, że około 50 procent ludzi otyłych i 30 procent z nadwagą jest podatnych na tak zwane "nadmierne pobudzenie".

- Właściwa kombinacja smaków pobudza dużą liczbę neuronów, powodując, że częściej one strzelają - stwierdził Kessler. - Nakaz jedzenia staje się silniejszy i motywuje jedzącego do stałego szukania pożywienia.

W innych badaniach naukowcy ustalili, że różne kombinacje tłuszczu, cukru i soli powodują uwalnianie neuroprzekaźników w mózgowych ośrodkach zadowolenia. Najsilniej działające kombinacje zawierały sacharozę zmieszaną z czekoladą i alkoholem, jaką można na przykład spotkać w takim deserze, jak tiramisu.

- Wielu z nas posiada coś, co nazywa się "punktem rozkoszy" - punku, w którym odczuwamy największą przyjemność ze spożywania tłuszczu, cukru lub soli. Dodawanie większej ilości cukru sprawia, że pożywienie staje się coraz smaczniejsze, aż do momentu osiągnięcia punktu rozkoszy, po czym staje się za słodkie i przyjemność się kończy. To samo dotyczy tłuszczu i soli - oświadczył Kessler.

Twierdzi on, że w optymalnym punkcie pokarm pobudza apetyt wielu ludzi zamiast go wyhamować.

(Źródło: The Sunday Times, 28 czerwca 2009, http://tinyurl.com/lzx5ph)

 

SPOŻYWANIE ALKOHOLU POWODUJE JEDEN NA DZIESIĘĆ ZGONÓW W EUROPIE

Jak wynika z najnowszych badań, jeden na dziesięć zgonów w Europie i jeden na dwadzieścia pięć globalnie jest spowodowanych przez alkohol.

Lekarze publikujący w magazynie Lancet twierdzą, że osoby pijące alkohol najczęściej umierają z powodu ran, raka, choroby serca i marskości wątroby.

Twierdzą oni, że ludzie piją alkohol od początków znanej nam historii, ale teraz jest to bardziej wyniszczające.

W Europie 10 procent zgonów jest następstwem picia alkoholu. Krajem, który przoduje pod tym względem, jest były Związek Radziecki, gdzie ten procent wynosi 15. Jeszcze wyższy procent zgonów jest w krajach rozwijających się, szczególnie w Azji Południowo-Wschodniej.

Autorzy twierdzą, że "globalnie wpływ alkoholu na rozwój choroby jest mniej więcej takich samych rozmiarów, jaki miało palenie tytoniu w roku 2000, przy czym największy jest w krajach rozwijających się". Podkreślają również, że większość dorosłych ludzi na świecie powstrzymuje się od picia alkoholu, zaś koszt picia alkoholu w kategoriach opieki zdrowotnej i szkód społecznych sięga jednego procenta produktu narodowego brutto w krajach o wysokich i średnich dochodach.

(Źródło: The Guardian, 26 czerwca 2009, www.guardian.co.uk/society/2009/jub/26/alcohol-disease-death-raye-europe)

 

 

NAŁADOWANE OCEANY - NOWA TEORIA MAGNETYZMU

Według nowych, kontrowersyjnych badań ziemskie pole magnetyczne traktowane od lat jako produkt wirowania stopionych metali wokół jądra Ziemi może mieć związek z prądami oceanicznymi. Jeśli okaże się to prawdą, dojdzie do rewolucji w geofizyce, nauce badającej fizyczne własności i zachowania Ziemi, której jednym z fundamentów jest założenie, że ziemskie pole magnetyczne jest generowane przez ciekłe jądro naszej planety. Pochodzenie tego pola było zagadką aż do początku ubiegłego wieku, kiedy to Albert Einstein oświadczył, iż zrozumienie tego zjawiska jest jednym z najważniejszych zadań nauki. To stwierdzenie sprowokowało dyskusję w następstwie której naukowcy zgodzili się, że magnetyzm musi mieć swoje źródło w jądrze Ziemi.

- Wszyscy to zaakceptowali, ale, prawdę mówiąc, nikt nie przedstawił na to dowodu - stwierdził Gregory Ryskin, profesor nadzwyczajny inżynierii chemicznej i biologicznej na Uniwersytecie Northwestern w stanie Illinois w USA.- To tylko pomysł, jaki akceptowaliśmy przez dłuższy czas, nie zadając sobie trudu, aby go zweryfikować.

Badania Ryskina sugerują, że ziemski magnetyzm jest w rzeczywistości związany z ruchem oceanu. Sól zawarta w wodzie morskiej pozwala jej przewodzić elektryczność, co oznacza, że w czasie swojego ruchu ocean generuje pola elektryczne i magnetyczne.

(Źródło: The Sunday Times, 14 czerwca 2009, http://tinyurl.com/noktwz)

KAMERY TELEWIZYJNE NIE ZMNIEJSZAJĄ PRZESTĘPCZOŚCI

Po tym, jak kilka lat temu wyżsi oficerowie policji stwierdzili, że kamery telewizyjne nie mają zasadniczego wpływu na przestępczość, grupa badawcza utworzona przez brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych ustaliła, że ogromne nakłady finansowe przeznaczane na systemy śledzenia są całkowicie nieuzasadnione.

Przegląd 44 badań dotyczących CCTV (closed circuit television - telewizja przemysłowa) ujawnił, że ma ona pewien niewielki wpływ na przestępstwa popełniane na parkingach samochodowych, ale już żadnego na spadek liczby przestępstw w ogólności. To oznacza, że 500 milionów funtów wydanych przez lokalne samorządy na CCTV w dziesięcioleciu poprzedzającym rok 2006 poszło bardziej na śledzenie Bogu ducha winnych ludzi niż na zapobieganie przestępczości.

(Źródło: The Guardian, 20 maja 2009, www.guardian.co.uk/commentisfree/henryporter/2009/may/19/cctv-reduce-crime)

UTAJNIENIE INFORMACJI O SKAŁACH NADLATUJĄCYCH Z KOSMOSU

Najnowsza dyrektywa w sprawie polityki wojskowej nakazuje utajnienie obserwacji nadlatujących bolidów dokonywanych przez tajne wojskowe satelity oraz zabrania publikowania danych na ich temat.

Jednym z głównych celów tych satelitów jest wykrywanie próbnych wybuchów bomb jądrowych, natomiast śledzenie asteroidów i mniejszych meteorów wchodzących w ziemską atmosferę jest ich zajęciem ubocznym. Obecnie informacje o tych wlatujących i eksplodujących w ziemskiej atmosferze kosmicznych skałach utajniono.

- Ta zmiana polityki bardzo nas zaskoczyła - oświadczył jeden z naukowców prowadzących obserwacje tych obiektów. - To bardzo niefortunne, ponieważ istniała tu głęboka synergia... bardzo dobre porozumienie w sprawie współpracy. System polegał na podwójnej weryfikacji, co umożliwiało prowadzenie wielu prac naukowych, czego nie dało by się zrobić w innym układzie. To godna pożałowania zmiana polityki.

Naukowcy twierdzą, że zostaną zahamowane nie tylko badania zagrożeń z kosmosu, ale zmaleje także rozumienie przez społeczeństwo mających czasem bardzo dramatyczny wygląd eksplozji na niebie, co może prowadzić do wzbudzania niepotrzebnego strachu przed nieznanym.

- Dane o bolidach pochodzące z wojskowych źródeł lub urządzeń szpiegowskich miały ogromne znaczenie dla oceny zagrożenia zderzeniem - stwierdził David Morrison z działu Obiektów Bliskich Ziemi w należącym do NASA Ośrodku Badawczym im. Amesa, podkreślając, że jest to jego osobisty pogląd, a nie jako przedstawiciela NASA.

(Źródło: Space.com, 10 czerwca 2009, www.space.com/news/090610-military- fireballs.html)