Poniższy artykuł pochodzi z 26-go numeru Nexusa. 

Strona internetowa wydawcy to http://www.nexus.media.pl/

Ich e-mail to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Telefon do wydawcy Nexusa (Agencji Nolpress) to 85 653 55 11
 
 

Większość ludzi ma błędne wyobrażenia na temat tego, w jaki sposób banki zarabiają pieniądze i skąd się bierze inflacja, które banki chętnie podtrzymują.

Chociaż ten artykuł dotyczy Australii, to jednak bez trudu znaleźć w nim można analogie do sytuacji, w jakiej znajduje się od 13 lat Polska (od 1989 roku - 13 lat od 1989 roku; było pisane w 2002 roku - mój przypis), której gospodarka jest nieustannie dławiona pod dyktando zachodniej globalistycznej finansjery rękami jej sługusów zajmujących kluczowe stanowiska w naszych władzach wykonawczych oraz różnych partiach politycznych.

Ryszard Z. Fiejtek

Jeśli ktoś jest wściekły na banki z powodu ich "nadmiernych" opłat manipulacyjnych, ogromnych zysków, zamknięć oddziałów, egzekucji i redukcji zatrudnienia, niech poczeka, aż się dowie prawdy o systemie bankowym...

Prawda wygląda tak, że gdyby rząd australijski rzeczywiście reprezentował obywateli, to rządne zysków banki prywatne zostałyby momentalnie wykopane z kraju a w ich miejsce utworzono by banki ludowe, podobne do banku z poprzednich lat, czyli do Commonwealth Bank of Australia (zanim w roku 1924 został on "przejęty" przez finansjerę).

Bank taki umożliwiłby również znaczne zmniejszenie podatków, które są ściągane z obywateli Australii, wyeliminowałby dług zagraniczny, dostarczyłby wystarczającej ilości pieniędzy na utrzymanie szkolnictwa, szpitali, dróg i pozostałych elementów infrastruktury, zapewniłby gospodarczy rozwój Australii i stanowiłby pierwszy krok na drodze do powszechnego zatrudnienia.

 

 

 

Zbyt optymistyczne, aby było prawdziwe? Istnieje cała masa danych, które to potwierdzają, lecz rozmiary tej publikacji ograniczają ilość informacji, jaką można w niej przekazać.

Zainteresowanych odsyłam na stronę www.banks.web-page-net, gdzie znajdą państwo obszerny zbiór artykułów omawiających alternatywne systemy oraz prawdę kryjącą się za obecnym systemem bankowym.

Konstytucja Australii upoważnia rząd federalny do tworzenia pieniądza (banknotów, monet i papierów wartościowych). Informacje, które podaję poniżej, dowodzą, że to banki (a nie rząd) tworzą pieniądz znajdujący się w obiegu, kiedy udzielają pożyczek. Banki pożyczają coś, co nie istnieje, i ściągają od tego odsetki.

Praktyki te należy przerwać, albowiem jest to najzwyklejsze oszustwo. Banknoty zostały zalegalizowane, ponieważ rząd sądził, że rozumie, o co tu chodzi. D.J. Amos w książce The Story of Commonwealth Banks (Historia Banków Commonwealthu) mówi: "Powodem, dla którego rząd nie uregulował spraw związanych z depozytami bankowymi (kredytem), było to, że nie rozumiał zupełnie, o co w tym wszystkim chodzi".

CO TO OZNACZA DLA NAS?

Gdyby wszystko było w porządku i w interesie całego społeczeństwa, wówczas nie byłoby odsetek od pożyczek (pożyczka na budowę domu, w wysokości, powiedzmy 100 000 dolarów, kosztowałaby wraz z dwuprocentowymi kosztami operacji księgowych 102 000 dolarów). Poprzez "tworzenie" pieniędzy na użytek publiczny rząd nie musiałby nakładać podatków, aby budować szpitale, drogi lub szkoły, jako że taki rodzaj infrastruktury jest wkładem do majątku narodowego, potrzebnym do kształcenia naszych dzieci i utrzymania ludzi w zdrowiu i kondycji, aby mogli przyczyniać się do dobra całego społeczeństwa. Dobrze utrzymane drogi i publiczny transport pozwalają na bezpieczne przemieszczanie się ludzi, bezpieczny transport dóbr i bezpieczne realizowanie usług - czynniki nieodzowne dla zdrowej gospodarki.

Wszelkie podatki (w tym te od prac biurowych) byłyby minimalne. (Proszę zajrzeć do Debit Tax pod adresami: www.debittax.gil.com.au i www.debittaxinc,com.au). Nie byłoby potrzeby starania się o zagraniczne inwestycje - wszystkie interesy pozostałyby interesami australijskimi, wszystkie miejsca pracy i zyski pozostałyby do dyspozycji Australijczyków. Małe przedsiębiorstwa znowu stałyby się podstawą gospodarki Australii i zniknęłaby inflacja. Organizacje dobroczynne nie poszukiwałyby (poprzez kwesty) funduszy na zapewnienie podstawowych usług.

Pieniądze przemieszczałyby się w społeczeństwie z korzyścią dla niego.

Bez względu na to, jaki będzie rząd, liberalny czy lewicowy, nic nie będzie w stanie ocalić Australii od wysprzedania się na rzecz obcych interesów, powiększenia długu zagranicznego, obniżenia poziomu wykształcenia i zwiększenia bezrobocia, jeśli nie dokona się reorientacji.

Co każdy z nas może zrobić w tej sprawie? proszę przeczytać ten artykuł i zastanowić się nad historią pieniądza i nad tym, czym są naprawdę banki. Proszę porozmawiać o tym ze znajomymi oraz posłem do parlamentu, na którego glosowaliście.

Istnieje bardzo łatwe, korzystne dla wszystkich rozwiązanie znane pod wieloma określeniami, między innymi pod nazwą społecznego i publicznego kredytu.

KRÓTKA HISTORIA PIENIĄDZA

Świat chrześcijański miał surowy zakaz stosowania lichwy (czyli naliczania procentów od pożyczek) i karano za nie śmiercią. Niestety, z upływem czasu zapomniano o tej normie, i system bankowy, który rządzi dziś światem, zaczął się rozwijać.

Pieniądzem w dawnych czasach były cenne metale (takie jak złoto i srebro), które ze względu bezpieczeństwa właściciele zaczęli oddawać w depozyt jubilerom, którzy posiadali odpowiednie pomieszczenia i kasy pancerne zapewniające bezpieczeństwo. Jubilerzy wystawiali na zdeponowane u nich złoto i srebro papierowe świadectwa, zaś właściciele płacili swoje zobowiązania wycofując w miarę potrzeb część swoich depozytów. Przenoszenie z miejsca na miejsce tych metali było niewygodne i papierowe pokwitowania zaczęto stopniowo traktować jak same kruszce. Złoto i srebro rzadko przenoszono, natomiast tytuł własności zmieniał się w wyniku płacenia długów pokwitowaniami (pieniędzmi). W podobny sposób również dzisiaj gromadzone są olbrzymie fortuny wyłącznie w wyniku przenoszenia liczb z jednego zbioru komputerowego do drugiego.

Jubilerzy oraz inni właściciele skarbców po pewnym czasie zorientowali się, że w danym momencie jedynie ułamek złota i srebra jest wycofywany przez właścicieli i doszli do wniosku, że można wystawiać skrypty (pieniądze) także ludziom, którzy nie posiadają złota, i obciążać ich za nie odsetkami? System ten groził zawaleniem się jedynie w przypadku wystawienia zbyt dużej liczby skryptów oraz w sytuacji, w której oraz w sytuacji, w której wszyscy posiadacze skryptów (pieniędzy) przyszliby w tym samym czasie po odbiór kruszcu w ilości, na jaką opiewają skrypty. Zaczął się jednak pojawiać proceder wystawiania skryptów na wartość przewyższającą wartość posiadanego w depozycie kruszcu. Większość skryptów, które jubilerzy pożyczali (i zarabiali na nich odsetki) opiewała na kruszec, którego wcale nie było w depozycie, i interes ten kręcił się dzięki temu, że w określonym czasie była wycofywana jedynie niewielka część kruszcu. Dzięki temu jubilerzy mogli wystawiać papierowe świadectwa na złoto i srebro, które nie istniało, ciągnąc z tego ogromne zyski w postaci odsetek! Tak oto, w jednym zdaniu, można określić dzisiejszy system bankowy, który rządzi światem.

SZTUCZKA Z PIENIĘDZMI

Większość z nas dorastała z bardzo mętnym pojęciem, czym jest pieniądz.

Banki dokładają ogromnych starań, aby utwierdzać społeczeństwo w przekonaniu, że są "strażnikami depozytów swoich klientów", to znaczy, że pożyczają te depozyty i zarabiają na różnicy między stopą oprocentowania, którą płacą depozytariuszom, a stopą oprocentowania, którą obciążają pożyczkobiorców.

Prawdziwe fakty na temat pieniędzy wyglądają następująco:

1. Banki nie pożyczają pieniędzy w nich złożonych. Depozyty stanowią wygodny kamuflaż skrywający proceder tworzenia pieniędzy.

2. Każda bankowa pożyczka lub przekroczenie stanu konta stanowi tworzenie zupełnie nowego pieniądza (kredytu) i jest dodatkiem do pieniędzy będących w obiegu.

3. Do udzielania przez bank pożyczki nie są wykorzystywane pieniądze depozytariuszy.

4. Wszystkie pieniądze znajdujące się w obiegu rozpoczynają żywot jako rodzący odsetki dług w stosunku do banku.

Jeśli pożyczę komuś 1000 dolarów, ten ktoś będzie miał o tysiąc dolarów więcej niż poprzednio, zaś ja będę miał mniej o 1000 dolarów, zaś ilość pieniędzy w obiegu nie zmieni się, nie będzie ich ani mniej, ani więcej. Z logistycznego punktu widzenia powinno to oznaczać, że konta depozytariuszy zostają obciążone długiem po to, aby zbilansować pożyczki, których udzielono, co umniejsza ich wkłady. Tak się jednak nie dzieje. Czy kiedykolwiek komuś z państwa zdarzyło się zauważyć brak w stanie swojego konta i po zadzwonieniu do dyrektora banku usłyszeć: "Pożyczyłem te pieniądze innej osobie"?

 

 

 

TECHNIKA BANKOWYCH POŻYCZEK

Jeśli bank pożycza komuś, powiedzmy, 1000 dolarów, wówczas ta czynność sprowadza się do otwarcia pożyczkobiorcy konta, o ile oczywiście nie ma on jeszcze konta, i wpisania w księdze głównej ograniczenie pobierania z tego konta do 1000 dolarów. Pożyczkobiorca może teraz dowolnie rozporządzać pieniędzmi wpisanymi na jego konto do wysokości 1000 dolarów.

Kiedy konto zostanie opróżnione poprzez wystawienie czeku lub przelania pieniędzy na inne konto w tym samym lub w innym banku, zostaje stworzony nowy "depozyt", czyli zwiększa się ilość pieniądza.

Tak więc pożyczki bankowe tworzą "depozyty", które nie są źródłem zasilania pożyczki, lecz czymś przeciwnym - są one wynikiem pożyczek.

Kiedy pożyczka zostaje zwrócona, jej podstawowa suma "znika" - zostaje wycofana z obiegu - natomiast odsetki nigdy nie znikają. To właśnie odsetki naliczane od pożyczonych pieniędzy powodują inflację.

A CO O TYM MÓWIĄ WTAJEMNICZENI?

Gubernator Eccles, były prezes Rady Bamku Rezerw federalnych Stanów Zjednoczonych, zeznając przed komitetem Kongresu stwierdził, co następuje: "Banki mogą tworzyć i niszczyć pieniądze. bankowy kredyt to pieniądze. To pieniądze, przy pomocy których realizujemy większość naszych interesów, nie robimy tego przy pomocy gotówki, którą zwyczajowo określamy mianem pieniądza".

Encyklopedia Brytannica w XIV wydaniu pod hasłem "Bankowość i kredyty" (vol. 3, str. 48) podaje: "Banki tworzą kredyt. Błędem jest przypuszczenie, że kredyt jest tworzony w jakimkolwiek znaczącym stopniu z depozytów składanych w banku. Dług bankowy jest środkiem płatniczym, to pieniądze powstałe z kredytu. To wyraźny dodatek do ilości środków płatniczych będących w obiegu".

R.G. Hawtrey, były zastępca podsekretarza w brytyjskim ministerstwie skarbu, w swoim opracowaniu Trade Depression and the Way Out (recesja w handlu i drogi wyjścia) podaje: "Kiedy bank pożycza, tworzy nowy pieniądz z niczego".

tenże sam autor w książce The Art of Central Banking (Sztuka centralnej bankowości) pisze także: "Kiedy bank pożycza, tworzy kredyt. Dla zrównoważenia przyrostu, jaki powstaje w jego pasywach, wprowadza się depozyt w jego aktywach. Niestety, inni pożyczkodawcy nie mają tej mistycznej mocy tworzenia środków płatniczych z niczego. To, co pożyczają, muszą wcześniej uzyskać w wyniku swej działalności gospodarczej".

Lipcowy numer brytyjskiego magazynu bankowego Branch Banking (Bankowość filialna) z 1938 roku podaje: "Nie ma pod słońcem bardziej bezproduktywnego tematu niż spór o bankowość lub zasady kredytowania, jako że istnieje dostateczna liczba wypowiedzi dowodzących, że banki tworzą kredyt bez ograniczeń".

"BANKOWOŚĆ TO JEDNAK TROCHĘ WIĘCEJ NIŻ KSIĘGOWOŚĆ"

Nieżyjący już, wybitny brytyjski bankier, Edward Holden, powiedział: "Bankowość to jednak trochę więcej niż księgowość. To transfer kredytu z jednej osoby na drugą. Transfer wykonywany za pomocą czeku. Czeki są walutą (nie są legalnym środkiem płatniczym). Waluta jest pieniądzem".

Były Kanclerz Skarbu Wielkiej Brytanii i Prezes Banku Midland, Reginald McKenna, w swojej książce Post-War Banking (Powojenna bankowość) napisał: "Obawiam się, że zwykłemu obywatelowi nie spodoba się to, że banki mogą tworzyć i niszczyć pieniądze, i że to czynią. Ilość pieniądza znajdującego się w obiegu zmienia się w rytm działań banków zwiększających lub zmniejszających depozyty oraz bankowe zakupy".

Pisząc na temat bankowości w The New International Illustrated Encyclopedia (Nowa ilustrowana encyklopedia międzynarodowa) (vol. 1, str. 321), profesor Heinz Wolfang Arndt, profesor ekonomii na państwowym Uniwersytecie w Canberrze, stwierdził: "Inną ważną funkcją, będącą wyłącznie udziałem sytemu bankowego, jest tworzenie zasobu pieniężnego społeczeństwa i administrowanie systemem monetarnym. te dwie funkcje są ze sobą wewnętrznie powiązane, jako że nowoczesny pieniądz jest tworzony przez banki w procesie udzielania kredytu". (Uwaga: Słowo "tworzony" oznacza tu "wyprodukowany z niczego!").

 

 

 

W swoim podręczniku The Australian trading Banks (Australijskie banki handlowe) H. W. Arndt i C.P. Harris wyjaśniają to dokładnie w specjalnym dodatku zatytułowanym "Tworzenie pieniądza": "Proces tworzenia pieniądza przez banki jest wciąż powszechnie opisywany jako zawierający w sobie depozyty klientów banków, które bank może pożyczać w większej ilości, niż posiada, ponieważ część pieniędzy, które pożycza, wraca do banku jako kolejny depozyt... W dzisiejszych czasach jest to mylące wyjaśnienie, a to dlatego, iż sugeruje:

(a) że banknoty i monety stanowią pieniądz zaś depozyty nie;

(b) że banki pożyczają pieniądze, które zostały stworzone gdzie indziej;

(c) że depozyty pojawiają się w banku głównie w wyniku składania ich w nim przez depozytariuszy w postaci banknotów i monet i monet i tylko w niewielki stopniu w następstwie udzielania przez banki pożyczek".

Były prezes zarządu Australijskiego Banku Rezerw, dr H.C. Coombs, 15 września 1954 roku podczas odczytu wyygłoszonego na Uniwersytecie Queenslandzkim podał takie samo wyjaśnienie:

"...wydatki mogą być finansowane z czterech źródeł (lub ich kombinacji):

(a) nowych oszczędności;

(b) zakumulowanych rezerw;

(c) pieniędzy pożyczonych z innych źródeł niż bank;

(d) pieniędzy pożyczonych z banku;

To ostatnie źródło różni się od trzech pierwszych, ponieważ kiedy pieniądze zostają pożyczone przez bank, przechodzą do rąk pożyczkobiorcy, lecz w czasie tej operacji niczyje zasoby się nie zmniejszają. Ilekroć więc bank pożycza pieniądze, następuje przyrost ogólnej ilości dostępnych w obiegu pieniędzy".

Ostatecznie, bez jakichkolwiek wątpliwości, sprawa została wyjaśniona w bardzo ważnym artykule zatytułowanym "Źródła pieniądza" zamieszczonym w październikowym numerze magazynu bank of New South Wales Review z 1978 roku. Oto cytat z tego artykułu:

"...Dziś w Australii, podobnie jak w większości pozostałych rozwiniętych krajów, całość pieniądza jest długiem systemu bankowego... Innym ważnym źródłem tworzenia pieniądza są banki.

...Kiedy bankier udziela klientowi kredytu poprzez debet, bank otwiera konto w swoich księgach i pozwala klientowi na pobieranie funduszy bez uprzedniego włożenia pieniędzy na to konto. Bank depozytuje na tym koncie jedynie narastający dług klienta. W przypadku pożyczek fundusze są depozytowane na kredyt klienta, co natychmiastowo powoduje przyrost ilości pieniędzy.

W każdym przypadku w wyniku udzielania przez bank pożyczek dostawa pieniędzy rośnie. Kiedy dług przerasta wkłady, ilość pieniądza w obiegu rośnie".

W swoim dziele Religion and The Rise of Capitalism (religia i narodziny kapitalizmu) R.H. Tawney pisze:

"Lichwa jest wbrew zasadom Pisma Świętego; jest wbrew Arystotelesowi; jest wbrew naturze, a jest tak, ponieważ pozwala żyć bez pracy; to kupczenie czasem, który jest własnością Boga, na korzyść niegodziwców; jest po to, aby ograbiać tych, którzy pożyczają i do których te dochody powinny należeć, jako że to oni czynią z niej duchowy interes; sama w sobie jest niesprawiedliwością, jako że korzyści z pożyczania wynikające dla pożyczkobiorcy nie mogą przewyższać sumy, którą mu pożyczono; jest wbrew zasadom zdrowego prawa, ponieważ po udzieleniu pożyczki jej własność przechodzi na rzecz pożyczkobiorcy, czemu więc pożyczkodawca ma prawo żądać opłat od człowieka, który używa tylko tego, co do niego w tym momencie należy?"

CO MOŻNA W TEJ SPRAWIE ZROBIĆ?

To, co już teraz państwo wiecie, powinno rozwiać wszelkie wątpliwości wyrażone we wstępnych uwagach do tego artykułu. Jeśli ktoś zastanawiał się kiedykolwiek, dlaczego wszystko nie idzie ku lepszemu, zna już teraz jedną z odpowiedzi. Jedynie gdy Australijczycy przejmą pełną kontrolę nad australijską gospodarką, sprawy zaczną iść ku lepszemu.

jest zasadniczą sprawą, abyśmy skończyli z:

- tworzeniem kredytu i obciążaniem pożyczek odsetkami przez prywatne banki;

- eksploatowaniem Australii przez pozostające pod obcymi wpływami żądne zysku "australijskie" banki;

- manipulowaniem walutą przez kombinatorów-spekulantów;

- wpływami Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego (prowadzonych przez niewybieralnych bankierów mianowanych przez finansjerę z zadaniem pilnowania ich własnych interesów).

Pieniądz jest środkiem wymiany, a nie bogactwem samym w sobie.

 

 

 

Społeczeństwo nie może rozwijać się, jeśli pieniądz zamiast cyrkulować w nim, przechodzić z rąk do rąk i być kierowanym tam, gdzie go rzeczywiście potrzeba, gromadzi się w kieszeniach garstki. Uczyńcie przy następnych wyborach przysługę sobie, swoim dzieciom i wnukowi, pytając kandydata do parlamentu, na którego macie zamiar głosować, co ma zamiar zrobić w omówionej sprawie.

Raz jeszcze podkreślam, że są rozwiązania alternatywne, które sprawdziły się w latach 1820-tych na wyspie Guersney (jedna z Wysp Normandzkich - patrz www.prolognet.qc.ca/clyde/Guersney.html), które są obecnie demonstrowane w programie o nazwie Ithaca Hours emitowanym w Ithaca w stanie Nowy Jork w USA (www.lightlink.com/ithacahours).

Więcej informacji na temat obecnego systemu bankowego można znaleźć na mojej stronie internetowej pod adresem www.banks.web-page.net.

Robert O'Brien

 

Na "starych" stronach Cudu Miłości ten artykuł miał około 6100 odsłon.


Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież