POLSKA FINALISTĄ EUROBASKETU 2017!

W sobotę 17.09.2016 polska reprezentacja w najlepszą dla mnie dyscyplinę na świecie, czyli w koszykówkę, wygrywając 94:63 w Tartu z Estonią awansowała do mistrzostw Europy 2017! Odbędą się one w Finlandii, Izraelu, Rumunii i Turcji (w tym ostatnim kraju faza grupowa i pucharowa).

W jednym z artykułów piszę, że w Polsce koszykówka jest mocno dyskryminowana na rzecz piłki nożnej. Uważam, że całkowicie niesłusznie. W ostatnim czasie podchodzę do tego ze spokojem, bo to droga do zmiany tej sytuacji.

Moim zdaniem, koszykówka zasługuje na to, aby być najpopularniejszym sportem w Polsce i dyscypliną narodową. Kiedyś moim ulubionym sportem była piłka nożna i to tylko dlatego, że nie zacząłem chodzić przez jakiś czas na mecze koszykówki (Prokomu Trefla Sopot, potem Trefla Sopot w polskiej lidze i w Eurolidze), bo gdy to uczyniłem koszykówka stała się moim ulubionym sportem i tak będzie zawsze (przez Wieczność, bo żyję Wiecznie). Prokom Trefl Sopot to dawny Trefl Sopot - nie mylić, że to Asseco Gdynia, bo takie twierdzenie, związane z ogromnym medialnym i marketingowym oszustwem jest w wielu miejscach prezentowane.

ŁĄCZENIE GDYNI Z NAJWIĘKSZYMI SUKCESAMI SOPOCKIEGO KLUBU (Prokomu Trefla Sopot) JEST ZUPEŁNIE NIE NA MIEJSCU, PONIEWAŻ GDYNIA NIE Z NIMI, NAJZWYCZAJNIEJ W ŚWIECIE, NIC WSPÓLNEGO.

Wiem, że Prokom Trefl Sopot to Trefl Sopot chociaż w bardzo wielu miejscach jest prezentowane, że to Asseco Gdynia - oba kluby mogą rościć sobie prawo do bycia kontynuatorami tradycji Prokomu Trefla. Dla mnie Trefl Sopot to pięciokrotny mistrz Polski (tytuły zdobyte jako Prokom Tref Sopot) i CZEKAM BARDZO NA SZÓSTE MISTRZOSTWO POLSKI! 

Trefl Sopot ma 5 tytułów krajowych jako Prokom Trefl Sopot (2003/2004, 2004/2005, 2005/2006, 2006/2007 i 2007/2008), a Asseco Gdynia 3 tytuły krajowe jako Asseco Prokom Gdynia (2009/2010, 2010/2011 i 2011/2012). Sezonu 2008/2009 - mistrzowskiego dla Asseco Prokomu Sopot " - "nie liczę" ani Treflowi ani Asseco.

Jeżeli ktoś uważa, że Asseco to 9-krotny mistrz Polski, to niech sobie uważa. Nic mnie to nie obchodzi. Wiem, że to WIERUTNA BZDURA. Nie będę specjalnie angażować się w walkę z tym stwierdzenie. Ponadto cała walka między kibicami obu drużyn (i wszystkie negatywne uczucia z tym związane) NAPRAWDĘ NIE ISTNIEJĄ, GDYŻ SĄ PRZEJAWEM FAŁSZYWEGO EGO, A ONO NAPRAWDĘ NIE ISTNIEJE. 

Dla kogoś, kto dochodzi do Prawdy, fałszywe ego nie istnieje i tak jest ze mną. Dla mnie ta walka między obu klubami i rzeczy z tym związane to "2 plus 2 = 5" czyli fałsz, coś, co naprawdę nie istnieje. Dlatego koncentruję się tylko na tym, co jest prawdziwe, czyli związane z duszą. Napisałem jednak o powyższych rzeczy, aby SPRAWIEDLIWOŚCI STAŁO SIĘ ZADOŚĆ.

 

W meczu koszykarskim jest około 10 do 20 razy więcej ciekawych akcji niż w piłkarskim, w którym długimi momentami nic ciekawego się nie dzieje - wiem, bo czasami oglądam najważniejsze mecze piłkarskie. Są to efektowne wejścia pod kosz, wsady, rzuty za 3, rzuty o tablicę (tzw. "bank shot" to rzut o tablicę), przechwyty, niesamowite bloki, zbiórki w ataku, świetne asysty, rajdy między obrońcami, rzuty z odchylenia, rzuty po zwodach, rzuty "siłą wyskoku" po dwutakcie czy rzuty z wyjściem z nóg po naskoku, żeby wymienić najważniejsze.

Tomasz Jankowski (komentator Polsatu Sport) mówił na jednym z eliminacyjnych meczów reprezentacji Polski, że liczy, że "w przyszłości mecze koszykarzy będą przyjmowane w Polsce tak samo jak mecze piłkarzy czy siatkarzy". W 100% się z nim zgadzam. Też chciałbym bardzo, żeby tak się stało.

Wczoraj w niedzielę 2.10.2016 o 20:15 w Zielonej Górze Rosa Radom wygrała 81:77 z miejscowym Stelmetem BC, zdobywając Superpuchar Polski. Emocji, których kibice doświadczali oglądając ten widowiskowy mecz, starczyłoby zapewne na około 40 meczów piłkarskich. Tym bardziej szkoda, że w Polsce koszykówka jest dyskryminowana na rzecz piłki nożnej. O meczach koszykarskich (zwłaszcza w polskiej lidze) mówi się bardzo mało, a o piłkarskich bardzo dużo, choć, według mnie, te pierwsze są milion razy bardziej ciekawe i widowiskowe.

Jedną z moich ulubionych stron jest strona Polskiej Ligi Koszykówki (http://plk.pl/), gdzie można np. zobaczyć statystyki z wszystkich meczów (widziałem, że we wspomnianym meczu Tyron Brazelton z Rosy miał 5/8 za 2 punkty, 3/4 za 3 i 11/12 za 1) czy obejrzeć dużo fajnych koszykarskich filmów i nie tylko.

Poniżej prezentuję linki koszykarskie. Pierwszy z nich to popis strzelecki za 3 Przemysława Zamojskiego, który w pewnym momencie wspomnianego meczu z Estonią miał 5/6 za 3 (83%) - 5 celnym rzutów za 3 na 6 wykonanych:

 

Przemysław Zamojski - 3 pointing machine #Eurobasket2017

 

Kolejne video to niesamowita akcja A.J. Slauthera:

 

A.J Slaughter!!! Magiczne zagranie! #dawajPolska #Eurobasket2017

 

Następny film to efektowny alley-oop Łukasza Koszarka do Mateusza Ponitki:

 

Alley-oop Koszarka do Ponitki! #dawajPolska #Eurobasket2017

 

I na koniec najlepsze 10 zagrań reprezentacji Polski z przygotowań do kwalifikacji do Eurobasketu2017:

 

TOP10 reprezentacji Polski z przygotowań do kwalifikacji do Eurobasketu2017

 

Na ostatnim Eurobaskecie (w 2015 roku) Polska odpadła w 1/8 finału z Hiszpanią, która potem zdobyła mistrzostwo Europy, głównie dzięki Pau Gasolowi, który miał 6/7 za 3 (86%) i wygrał ten mecz dla swojej reprezentacji. Po trzech kwartach było jednak 55:55, co świadczy dobitnie o tym, że Polacy nie oddali tego meczu za darmo.

Jeśli chodzi o eliminacje do mistrzostw Europy, to Polska wygrała trzeci raz z rzędu grupę eliminacyjną - ostatnio z bilansem 5:1 w grupie D - takim samym jak w poprzednich eliminacjach, w których wygraliśmy dwa razy z Niemcami.

Mateusz Ponitka, najwszechstronniejszy koszykarz naszej reprezentacji znalazł się w czołówkach statystyk FIBA-Europe zakończonych w sobotę 17 września 2016 eliminacji mistrzostw Europy 2017 (EL. ME koszykarzy: Ponitka w czołówkach statystyk).

Mateusz jest m.in trzeci jeśli chodzi o wszystkie rzuty z gry (58,1 proc.) - chodzi o procent rzutów za 2 i za 3 punkty. Kapitan kadry - Adam Waczyński, zajmuje szóste miejsce pod względem skuteczności z linii rzutów wolnych (rzutów za 1 punkt) - 89,5 proc skuteczności.

Polska (w statystykach drużynowych) zajmuje trzecie miejsce pod względem skuteczności rzutów osobistych - 80,4 proc. oraz pierwsze miejsce jeśli chodzi o rzuty za 2 (58,3 proc.), a także drugie jeśli chodzi o rzuty z gry (50 proc.).

Były zawodnik i trener reprezentacji - Eugeniusz Kijewski - mówił, że życzy drużynie Taylora poprawienia jego siódmego miejsca z ME w Barcelonie w 1997 roku (Kijewski: Życzę koszykarzom poprawienia mojego 7. miejsca). Drużyna Kijewskiego była też wtedy bliska awansu do mistrzostw świata.

Polską drużynę pochwalił przede wszystkim za zespołowość. - W Toruniu słabo zagrali wszyscy. Nie było kogo wyróżnić. Trzy dni później ręce same składały się do oklasków. Każdy kto wchodził na parkiet coś dawał. Slaughter, Ponitka, Zamojski, dobrze rozgrywał Koszarek, ale przede wszystkim dobrze broniliśmy. Pomysły trenera, żeby przekazywać w obronie wszystkich graczy sprawiały im wiele problemów. Dlatego wyszliśmy piątką z Czyżem, żeby bronił obwodowych zawodników - analizował. 

 

Kijewski podkreślił, że dla koszykówki mogą nadejść lepsze lata. - To może być wspaniały okres dla dyscypliny. Jak pamiętam 1997 rok, po naszym występie w Barcelonie od razu znaleźli się sponsorzy, było duże zainteresowanie koszykówką. Gdy dobrze gra drużyna narodowa, to na drugi plan schodzą inne rozgrywki. Reprezentacja jest wykładnikiem popularności dyscypliny - zauważył. 

 

Euroliga to druga po NBA najlepsza liga świata. Ostatnio obejrzałem ciekawy film o najciekawszych fragmentach z finału tych rozgrywek pomiędzy Fenerbahce Istanbul a CSKA Moscow. Mecz odbył się w Berlinie, a teoretyczny gospodarz (Fenerbahce) był bardzo blisko zwycięstwa. Oto link do tego spotkania:

 

 

Championship Game Highlights: Fenerbahce Istanbul-CSKA Moscow


Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież