CETA DO ŚMIETNIKA!

Dzisiaj (15.02.2017) Parlament Europejski dał zgodę na ratyfikację CETA. Gdy usłyszałem tę wiadomość w radiu w samochodzie, to pomyślałem od razu, że to chyba jakiś KIEPSKI SARKASTYCZNY ŻART.

Dlatego, ponieważ CETA to szkodliwa, niebezpieczna i antydemokratyczna umowa i jedynym rozwiązaniem, o jakim myślałem od około 2 tygodni było jej odrzucenie przez Parlament Europejski, który w 2012 roku odrzucił ACTA (wcześniejszą niebezpieczną umowę). Okazało się, że europosłowie, głosujący za CETA, to ludzie, którzy zachorowali na najstraszniejszą chorobę świata (zło).

Miłość to najdziwniejsza choroba świata, a zło to najstraszniejsza choroba świata. Chcę, żeby Bóg ukarał ludzi odpowiedzialnych za tę CHORA UMOWĘ i zostali sprawiedliwie ukarani.

Można zapytać europosłów, głosujących za CETA: "Ile pieniędzy wzięliście za głosowaniem za tą CHORĄ UMOWĄ?". Bo wielu z nich najprawdopodobniej dostała łapówki od lobbystów ponadnarodowych korporacji za głosowanie za CETA.

Napiszę jeszcze, że dobro jest biedne, bo walczy z niesprawiedliwością razy milion do potęgi milionowej. Po odrzuceniu przez rząd Walonii, CETA powinna być martwa. Powinna, GDYBY istniała tu SPRAWIEDLIWOŚĆ. A że nie było żadnej SPRAWIEDLIWOŚCI, ale totalna poza granice absurdu NIESPRAWIEDLIWOŚĆ, to CETA nie stała się martwa.

Z kolei zło jest biedne, gdyż czyniąc potworne zło, skazuje się na cierpienie razy milion do potęgi milionowej.

Miliony NORMALNYCH ludzi w Polsce, Europie i Kanadzie z chęcią od razu wyrzuciłoby CETĘ do śmietnika! Oby ta chora, niesprawiedliwa umowa jak najszybciej trafiła do śmietnika, gdzie jest jej miejsce.

Cały system, związany też z tym, że ogólnie główne media prawie w ogóle nie mówią prawdy o tej umowie, JEST TOTALNIE CHORY. To system kontroli chorych (na zło) Illuminatów, stojących po stronie zła. Oby ten chory system JAK NAJSZYBCIEJ SIĘ ROZPADŁ i nigdy przez Całą Wieczność się nie odrodził.

NA SZCZĘŚCIE  sprawa CETA nie jest jeszcze w ogóle przesądzona, gdyż aby umowa weszła w życie muszą ją jeszcze ratyfikować parlamenty wszystkich państw członkowskich, co wydaje się mało prawdopodobne. Na stronie GreenpeacePolska jest artykuł "CETA - Parlament Europejski po złej stronie historii" - w 100% zgadzam się z tym tytułem.

 

 


33 polskich europosłów głosowało wczoraj za CETA. Czas rozliczyć, tych, którzy nie stanęli po stronie społeczeństwa. Jutro wracają do kraju. Niech przywitają ich zdjęcia z pieczęcią „Po stronie korporacji”. Sprawdź i udostępnij na FB lub na naszej stronie listę europosłów, którzy poparli CETA.

Takiej hecy nie da się ukryć

 “Stop CETA! Stop CETA!” krzyczeli wczoraj w Parlamencie Europejskim posłowie i posłanki przed kluczowym dla nas głosowaniem. Walka trwała do końca. 254 osoby stanęły po stronie społeczeństwa i środowiska. W tej grupie 13 z Polski.

Ale większość europarlamentarzystów nie miała dość odwagi lub wiedzy, by przeciwstawić się interesom korporacji. To ich 408 głosów „za” sprawiło, że CETA została przyjęta i wiosną tego roku wejdzie w życie.

Teraz czas rozliczyć polityków i polityczki z ich decyzji. Pokażmy im, że będą musieli zapłacić za ignorowanie postulatów i ostrzeżeń społeczeństwa.

Jutro wracają do kraju. Ty też możesz sprawdzić, by na długo nie mogli zapomnieć o swojej decyzji. Niech każdego i każdą z nich przywita ich zdjęcie z pieczęcią „Po stronie korporacji”. Kliknij i sprawdź, jak głosowali Twoi przedstawiciele. Nagłośnijmy ich zachowanie. Przejdź do galerii na Facebooku lub naszej strony internetowej, a następnie udostępnij jak najszerszej grupie znajomych. Niech ta sprawa nie przejdzie niezauważona.

Zrobiliśmy razem zbyt wiele, by teraz się poddać. Maile, telefony, apele, liczne wizyty w biurach poselskich, wielotysięczna demonstracja… Będziemy dalej walczyć przeciwko CETA, teraz już w Polsce. Wciąż możemy przerwać działanie tej umowy i powstrzymać wprowadzenie sądu arbitrażowego, który ma „przelewać” nasze pieniądze do kieszeni właścicieli wielkich korporacji.

Nad tym głosować będą polscy posłowie i senatorowie. To ważne, by wiedzieli, że ich wybory będą oceniane przez społeczeństwo. Dlatego musimy dziś rozliczyć europosłów z wtorkowego głosowania.

Chcemy mieć wpływ na nasze życie. Demokracja, którą budujemy razem dzięki Akcji Demokracji, to coś więcej niż głosowanie raz na cztery lata. To codzienna kontrola tych, którym daliśmy prawo reprezentowania naszych interesów. Jeśli nas zawodzą, rozliczamy ich.

Kliknij, by zobaczyć, kto jak głosował i przekazać dalej tę informację. Niech każdy następny głosujący nad CETA, ma świadomość, co go czeka, gdy stanie po stronie korporacji.

Z solidarnością,

Maria Świetlik z Akcji Demokracji

PS Wśród 33 polskich europosłów, którzy poparli CETA, jest cała Platforma Obywatelska oraz... Prawo i Sprawiedliwość. Nawet ci, jak Zbigniew Kuźmiuk, którzy wcześniej publicznie mówili, że będą przeciw tej umowie. Oznacza to, że prawdopodobnie narzucono im „partyjną dyscyplinę”. Jak to niektórzy komentują, to PO-PiS Bis. Sprawdź, jak głosowali inni europosłowie na Facebooku lub na naszej stronie.

Akcja Demokracja buduje ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowe technologie dajemy możliwość działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego, polskiego społeczeństwa.

***********************************************

Zanim listy do sędziów Trybunału Konstytucyjnego* trafią na ich biurka, zapoznaje się z nimi nielegalnie powołany wiceprezes TK, Mariusz Muszyński.

Tym samym sędziowie są pozbawieni prawa do prywatności. Okażmy im wsparcie. Napisz list do inwigilowanych sędziów. Wyślemy je w poniedziałek po południu.

Sędziowie TK, jesteśmy z Wami!

W kontrolowanym przez PiS Trybunale Konstytucyjnym dzieją się rzeczy niesłychane. Cała korespondencja, kierowana do sędziów, trafia najpierw do Mariusza Muszyńskiego, który na stanowisko sędziego został wybrany bezprawnie. Muszyński bierze udział w przeglądaniu poczty i decyduje, które listy mają charakter prywatny, a który służbowy. Ale najpierw musi je otworzyć.

Art. 47. Konstytucji mówi, że „każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego”. Z kolei w art. 49. czytamy, że „zapewnia się wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się”. Jak się okazuje, elementarnych praw człowieka, wyrażonych w ustawie zasadniczej zostali pozbawieni Ci, którzy mieli stać na jej straży. Jak trudne będzie teraz bronienie przez nich naszych praw!

Pokażmy wsparcie inwigilowanym sędziom! Zasypmy ich setkami listów. Najpierw trafią na biurko Muszyńskiego. Niech zobaczy, jak bardzo szanujemy postawę sędziów TK, którzy bronili państwa prawa za kadencji prof. Rzeplińskiego. Twój list sprawi, że sędziowie poczują naszą solidarność i wytrwają na posterunku dając świadectwo w obronie Konstytucji.

Kliknij w link poniżej, aby przejść na stronę i napisać list. Nie zwlekaj. Już w poniedziałek po południu korespondencję wydrukujemy i dostarczymy prosto do Trybunału.

To co dotyka sędziów, może się zdarzyć i nam. Skoro podstawowych praw pozbawia się strażników Konstytucji, jak państwo będzie się zachowywać wobec zwykłych obywateli? Sędziowie wybrani do TK zgodnie z prawem mają ważną rolę do odegrania. Mają stać na straży Konstytucji zarówno w dobrych jak i złych czasach.

Powiedzmy im, że oczekujemy ich stanowczego głosu, gdy będzie łamane prawo. Pokażmy, że ich głos jest uważnie słuchany i jesteśmy z nimi na dobre i na złe. PiS najchętniej rządziłby Trybunałem składającym się wyłącznie ze „swoich” sędziów. Dlatego tak ważne, jest, aby sędziowie nie zwątpili i pozostali na stanowisku.

W styczniu przeprowadziliśmy ankietę, w której osoby zaangażowane w Akcję Demokrację zapytaliśmy jak mówić o Trybunale Konstytucyjnym. Ponad 70 proc. z Was powiedziało, że prawowici sędziowie powinni trwać na posterunku. Masz teraz szansę powiedzieć im o tym osobiście.

Tysiące osób takich jak Ty razem z Akcją Demokracją walczy o państwo prawa! Dziesiątki tysięcy osób podpisało się pod apelami w obronie TK, wychodziliśmy w tej sprawie na ulicę, nie odpuszczaliśmy ani na krok. Choć PiS zniszczył zaufanie do tej kluczowej instytucji, wciąż są tam ludzie, którzy rozumieją swoją rolę. Powiedzmy im to głośno i wyraźnie. Już teraz wyślij list do sędziów.

Pozdrawiam,

Bogumił Kolmasiak,

Akcja Demokracja

PS Zaniepokojeni sędziowie Trybunału chcieli się spotkać z Julią Przyłębską – Prezeską** TK i porozmawiać o kontroli korespondencji. Ta odmówiła. Nie chciała konfrontować się i odpowiadać na wątpliwości sędziów. Zamiast tego zaproponowała im indywidualne rozmowy na dywaniku. Pokażmy im wsparcie! Już teraz napisz list do inwigilowanych sędziów.

* W Trybunale Konstytucyjnym zasiadają osoby wybrane bezprawnie na miejsca już obsadzone, a prezeska została wybrana na stanowisko niezgodnie z procedurą.
** Prezeska wybrana z uchybieniem procedury.

Akcja Demokracja buduje ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowe technologie dajemy możliwość działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego, polskiego społeczeństwa.

***********************************************

Zachęcam do pomocy w osiągnięciu 1 miliona głosów do czerwca 2017, żeby powstrzymać plany Monsanto.

 

Trucizna Monsanto

We are overwhelmed: in only a week’s time our campaign to ban glyphosate is over 270,000 people strong! But if we are to be successful, we must grow to over a million by June 2017.

Our European Citizens’ Initiative has one simple aim: to ban the pesticide glyphosate, which the WHO considers to be “probably carcinogenic”.

Agri-business giants like Monsanto will be desperate to stop our huge people-powered campaign and will throw everything they have to make sure they can still profit from harming our environment and risking our health.

Can you help us reach 1 million signatures by adding your voice? Join the movement, and let’s stop Monsanto together.

Thanks,
Martin (London/Berlin), Olga (Bologna), Joerg (Lübeck) and the whole WeMove team.

----

Original email:

We’re launching the most powerful weapon we have against Monsanto’s toxic pesticide - join the European Citizens’ Initiative and help ban Glyphosate forever! Add your signature.

For decades, Glyphosate, a toxic pesticide, has been sprayed on the fields where our fruit, vegetables and grains grow. Our parks and neighbourhoods are likely being sprayed with it, and almost every other European tested had this toxic poison in their urine. [1] Studies show that it is probably carcinogenic. [2]

And we have the chance to take it off the market since EU countries will be coming together to discuss whether to allow or ban Glyphosate. However, it’s the most commonly used pesticide worldwide, and Monsanto is one of its biggest producers, earning millions from it yearly. So they are are lobbying hard to keep it on the market.

But today we’re launching our own offense, with a European Citizens’ Initiative. It is the most powerful tool we have as European citizens to address the European Commission. If we collect 1,000,000 signatures, the Commission is legally bound to listen to our demands.

Without it, they could fall on deaf ears. To have real impact we need the signatures by this summer, when the most import_ant discussions will start. That means collecting over 5,800 signatures every single day. Starting right now.

Add your name to the European Citizens’ Initiative

Last year, the European Commission was meant to relicense the use of glyphosate for 15 years, but it fell under huge pressure from hundreds of thousands of Europeans (WeMove community included)! Due to public pressure the Commission could only agree on a temporary measure extending the licence for 18 months. This is now the final stretch.

If we succeed, we will be opting for our health and the health of the generations to come. But not only. If we succeed, this can be the start of a revolutionary change to the way we do farming, that could have a positive impact on our planet for centuries. But Monsanto, Syngenta and Bayer make their millions from the current way we do farming -- toxic pesticides, GMOs, green deserts. We know they are doing everything in their power to protect their interests, so we are doing the same.

This is no regular petition, so we are partnering with a massive European coalition to launch the initiative and reach the required signatures. [3] We need all 1,000,000 signatures by this summer so we can impact the proposal the Commission adopts towards this toxic pesticide. But that requires every single one of us from the WeMove community to play our part if we want to be rid of this poison. Today is the first day of the campaign. Will you be part of a massive push to get the word out?

Add your support to the European Citizens’ Initiative to ban Glyphosate in Europe

With your signature, we can demonstrate the public opposition to Glyphosate, and keep up the pressure on EU member states to vote against its re-authorisation this year.

Thank you,

Martin (Berlin/London), Jörg (Lübeck), Mika (Bordeaux), Olga (Bologne), David (Brussels) and the whole WeMove.EU team

PS - For a signature to count towards an European Citizens’ Initiative, you need to provide a bit more information than for a normal WeMove petition. The information fields required are not set by WeMove.EU, but are determined by which member state you are signing the ECI for. The extra information that is being asked of you is a legal requirement for your signature to be considered valid. WeMove will not store or use this extra information. Please sign!

[1] https://www.foeeurope.org/sites/default/files/press_releases/foee_5_environmental_impacts_glyphosate.pdf

[2] http://www.huffingtonpost.com/carey-gillam/iarc-scientists-defend-gl_b_12720306.html https://www.iarc.fr/en/media-centre/iarcnews/pdf/Q&A_Glyphosate.pdf

[3] Circle of Organising Partners: Campact | Corporate Europe Observatory| The Danish Society for Nature Conservation | GLOBAL 2000 (Friends of the Earth Austria) | Greenpeace | Health and Environment Alliance | PAN Europe | Skiftet | WeMove.EU |

 ****************************************

Wyniki ankiety o Trybunale

W ciągu ostatnich 2 tygodni ponad 7 tys. osób zaangażowanych w Akcję Demokrację wypełniło ankietę, w której decydowaliśmy jak Akcja Demokracja ma mówić i co dalej robić ws. Trybunału. Wyniki są fascynujące!

Na początek ustalaliśmy jak rozumiemy problem. Okazało się, że w ruchu Akcja Demokracja bardzo podobnie myślimy o dzisiejszym kryzysie. Aż 98% osób zgodziło się z następującym stwierdzeniem: „W Trybunale Konstytucyjnym zasiadają osoby wybrane bezprawnie na miejsca już obsadzone. Rodzi to poważne wątpliwości co do tego, czy wyroki wydane z udziałem tych osób będą wiążące. Ponadto prezeska została wybrana na stanowisko niezgodnie z procedurą.”

Po ustaleniu w czym problem przeszliśmy do dyskusji nad tym jak o tej instytucji mówić. 73% z nas uznało, że za każdym razem, gdy będziemy pisali o TK powinniśmy w przypisie dodać: „W Trybunale Konstytucyjnym zasiadają osoby wybrane bezprawnie na miejsca już obsadzone, a prezeska została wybrana na stanowisko niezgodnie z procedurą.” 

Dzięki ustaleniu tej formuły będziemy mogli jasno mówić i pisać o tym dlaczego TK jest instytucją, którą darzymy ograniczonym zaufaniem. To będzie nasze „Poza tym uważam, że Kartaginę należy zniszczyć” [1] dodawane do każdej wypowiedzi odnośnie TK. Ta formuła powtarzana na każdym kroku nie pozwoli zapomnieć o bezprawiu, którego dokonał rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Wielu z nas twierdzi jednak, że to zbyt łagodne podejście. "Polska nie ma Trybunału Konstytucyjnego" napisał – Bohdan z Gdańska. Inni sugerowali określenia takie jak Trybunał Antykonstytucyjny, Niekonstytucyjny czy Atrapa Trybunału Konstytucyjnego. Z rzadka pojawiały się również głosy troski o długofalowe skutki sporu wokół TK. "Nie można negować Trybunału jako instytucji, jeżeli uważamy, że jest ważną instytucją w Państwie. Inaczej można dojść do wniosku, że taki trybunał to równie dobrze można w ogóle zlikwidować. A to by ostatecznie zmieniło ustrój naszego Państwa. Co innego uznawać wyroki wydawane przez taki skład" - napisała Grażyna z Warszawy.

W kolejnych pytaniach ankiety tysiące osób takich jak Ty określiło nasze podejście do Prezeski Trybunału i sędziów-dublerów, których… od dziś będziemy tytułować jako „osoby bezprawnie wybrane na stanowisko sędziów”. Właśnie w punkcie dotyczącym Prezeski mieliśmy największe rozbieżności. Wiele osób za prof. Rzeplińskim chciało, byśmy zwracali się do niej "Ta Pani". Inni używali określeń takich jak uzurpatorka. Jednak ostatecznie ponad 60% z nas zgodziło się na wersję: Prezeska (z objaśnieniem, że Prezeska została wybrana z uchybieniem procedury).

Jeśli chcesz zobaczyć jak rozłożyły się głosy osób zaangażowanych w Akcję Demokrację, kliknij na link poniżej i zobaczyć szczegółowe wyniki ankiety.

To nie pierwszy raz, kiedy w kluczowych momentach naszych kampanii w decyzje włączamy osoby, które wzięły udział w działaniach Akcji Demokracji. W trakcie walki przeciw zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej zapytaliśmy o stosunek naszego ruchu do kwestii liberalizacji obowiązujących przepisów. Konsultowaliśmy też decyzję o rozpoczęciu ważnych kampanii, takich jak ta w obronie Adama Bodnara, Rzecznika Praw Obywatelskich.

Kolejne działania w obronie państwa prawa będę skuteczniejsze, jeśli będziemy mieli pewność, że jest dla nich silne poparcie wewnątrz naszego ruchu. Twój głos daje nam mandat do planowania akcji w zgodzie z oczekiwaniami, osób takich jak Ty, które decydują o sile naszych akcji.

Pytanie i słuchanie odpowiedzi pomaga również rozstrzygać dylematy dotyczące kolejnych kroków w kampaniach. Jednak czasem nie znajdujemy łatwego rozstrzygnięcia... Tak było w przypadku pytania o to, czy powinniśmy namawiać różne instytucje (np. Prezydenta, posłów, Rzecznika Praw Obywatelskich) do tego, żeby kierowały wnioski do Trybunału. Tu opinie były rozłożone niemal po równo…

**************************************************************

Prezentuję ciekawe fragmenty z artykułu ze strony GreenpeacePolska "Puszcza Białowieska: Informacyjny chaos i wycinka małymi krokami" (http://www.greenpeace.org/poland/pl/wydarzenia/polska/Puszcza-Bialowieska-Informacyjny-chaos-i-wycinka-malymi-krokami/):

"Pozorowane ruchy i gra na zwłokę

UNESCO w lipcowej decyzji przypomniało, że absolutnie priorytetową sprawą dla statusu Puszczy Białowieskiej jest przygotowanie dla niej odpowiedniego planu zarządzania, który ma być gwarancją tego, że jej unikalne cechy, dla których dostała status UNESCO, nie zostaną utracone. Tymczasem minister gra na zwłokę. W styczniu dał do konsultacji bardzo ogólny dokument, który nie daje żadnych konkretów (jest „projektem założeń planu”) i zawiera błędy merytorycznie. Ponadto, w dokumencie tym ministerstwo poinformowało, że przygotowanie planu zarządzania obiektem UNESCO ma trwać nawet kolejne 5 lat. Jest to ponad 10 razy więcej czasu niż przewidziano w umowie z UNESCO, gdy przyznano Puszczy status w 2012 roku. Brak zatwierdzonego planu zarządzania może być kolejnym powodem do wpisania tego wyjątkowego lasu na Listę Światowego Dziedzictwa w Zagrożeniu.

Ignorowanie społeczeństwa

Minister Szyszko nie odpowiada również w żaden sposób na propozycje dialogu i współpracy w tej kwestii od organizacji pozarządowych. Widać stąd wyraźnie, że ministerstwo nie ma zamiaru realizować decyzji UNESCO, a działania, które podejmuje to ruchy pozorowane. Decyzje zapadają w cieniu gabinetów, ani organizacje pozarządowe, ani lokalna społeczność nie mają na nie żadnego wpływu.

W związku z tym, organizacje pozarządowe (ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, Fundacja Dzika Polska, Greenmind, Greenpeace Polska, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, WWF Polska) zwróciły się po raz kolejny do Premier Beaty Szydło z prośbą o pomoc w ochronie Puszczy i podjęcie stosownych działań, by las ten zachował swój unikalny charakter i status UNESCO."

 

 

Prezentuję link ze strony Greenpeace (http://www.greenpeace.org/poland/pl/wydarzenia/polska/Sejm-przyjal-pierwszy-projekt-ze-szkodliwego-trojpaku-ministra-Szyszki/) z artykułu pod tytułem "Sejm przyjął pierwszy projekt ze szkodliwego trójpaku ministra Szyszki". Poniżej ciekawy fragment z tego artykułu:

"Ustawa otwiera też nowy rozdział w historii rzezi polskich drzew. Znosi ograniczenia właściciela nieruchomości prywatnej w usuwaniu drzew i krzewów rosnących na jego działce. Daje też samorządom prawo zmniejszania poziomu ochrony zieleni. Nasze wspólne dziedzictwo przyrodnicze będzie niszczone w sposób jeszcze bardziej pozbawiony kontroli niż dotychczas.

Mimo że minister Jan Szyszko twierdził, że jego resort nie przygotowywał tych przepisów, to dokumenty ujawnione przez Greenpeace i Greenmind 8 i 9 grudnia przeczą słowom ministra [1] [2]. Oficjalnie projekt trafił jednak do Sejmu jako projekt poselski a nie rządowy, co jest naruszeniem przejrzystości procesu legislacji, ale pozwoliło uniknąć konsultacji społecznych. W trakcie prac nad ustawą posłowie odrzucili wniosek o wysłuchanie publiczne, które pozwoliłoby uwzględnić stanowisko obrońców przyrody. Ustawa trafiła więc błyskawicznie pod głosowanie. Została przyjęta przez Sejm wieczorem 16 grudnia, podczas kontrowersyjnego posiedzenia Sejmu, do którego utrudniony dostęp miała opozycja parlamentarna. 20 grudnia uchwalona ustawa trafi do Senatu." 

 

W programie "Studio Polska" w sobotę 14 stycznia 2017 Pani z "Zielonych" mówiła, że podczas kontrowersyjnego posiedzenia Sejmu, do którego utrudniony dostęp miała opozycja parlamentarna przepchniętą wyżej opisaną ustawę, KTÓRA UŁATWIA NISZCZENIE PRZYRODY, a MEDIA NIE PISNĘŁY O TYM NAWET SŁOWA. Jest to jeden z kilku przejawów tego, że sytuacja w Polsce jest TOTALNIE CHORA.

Pani z "Zielonych" mówiła, że zaprasza na marsz w obronie polskiej przyrody, który jest chyba próbą odpowiedzi na NIESPRAWIEDLIWOŚĆ opisaną powyżej.

*************************************************

Prezentuję link do artykułu ze strony Greenpeace pt. "Ministerstwo Środowiska mówi nieprawdę - znamy korespondencję nt. likwidacji systemu ochrony przyrody [AKTUALIZACJA]" (http://www.greenpeace.org/poland/pl/wydarzenia/polska/PILNE-Min-Szyszko-do-premier-Szydo-Zlikwidujmy-system-ochrony-przyrody-wykluczmy-NGOsy-organizacje-ujawniaj-dokumenty/). Poniżej jeden z ciekawszych cytatów z artykułu:

"Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska: „Po raz kolejny Jan Szyszko pokazuje, że to, na czym mu rzeczywiście zależy, to wprowadzania ułatwień w niszczeniu polskiej przyrody. Jednym podpisem chce zlikwidować działający system ochrony przyrody i zastąpić go „zarządzaniem zasobami”, w którym priorytetem jest dobro inwestorów, a nie nasze wspólne dziedzictwo przyrodnicze. Tym razem jednak minister Szyszko nie tylko dokonuje ostatecznej dewastacji systemu ochrony przyrody, ale również otwiera drogę do utraty przez Polskę miliardów euro z funduszy unijnych”."

*******************************************

Polecam poniższy link ze strony Greenpeace pt. "Unia Europejska i Kanada podpisują CETA - umowę bez przyszłości":

http://www.greenpeace.org/poland/pl/wydarzenia/swiat/Unia-Europejska-i-Kanada-podpisuj-CETA--umow-bez-przyszoci/

"Symboliczny uścisk dłoni i wspólne zdjęcie nie narzucą CETA Europejczykom. Dla nikogo nie jest już tajemnicą, że CETA przedkłada interes korporacji nad zasady demokracji i dobro publiczne. W najbliższych miesiącach umowa ta prawdopodobnie nie zdoła przejść ratyfikacji w parlamentach państw członkowskich. Do tej pory rząd PiS wbrew protestom tysięcy obywateli, rolników, przedsiębiorców i wielu innych grup społecznych dawał CETA zielone światło. Nadszedł czas, żeby premier Szydło faktycznie stanęła po stronie interesu Polaków i nie dopuściła do przyjęcia przez nasz kraj umowy, co do której sama niejednokrotnie wyrażała wątpliwości – powiedziała Joanna Miś-Skrzypczak, koordynatorka ds. polityki ekologicznej w Greenpeace Polska."

 

Na końcu powyższego artykułu jest link do bardzo ciekawego artykułu p.t. "Mity na temat CETA". Poniżej 2 fragmenty z niego:

"Przekonują: „Wiarygodność UE zależy od podpisania tej umowy”

Wiarygodność UE zależy od wypełniania wobec narodów Europy zobowiązań, zapisanych w Traktacie o Unii Europejskiej, według którego “decyzje [...] są podejmowane tak otwarcie, jak to możliwe i możliwie najbliżej obywateli”. Zasady demokracji, rządy prawa, promocja postępu ekonomicznego i społecznego, zrównoważony rozwój i ochrona środowiska – to wszystko są klucze do wiarygodności UE, stanowiące najlepsze antidotum na eurosceptycyzm, populizm i ekstremizm.

Z traktatu wynika, że postęp ekonomiczny powinien iść ręka w rękę ze społecznym i nie może być oddzielany od ochrony środowiska. W związku z rosnącymi obawami społecznymi wobec polityki handlowej, odbieramy jasny sygnał, że w rzeczywistości wiarygodność UE zależy od odrzucenia CETA.

CETA daje priorytet handlowi, spychając na plan dalszy kwestie natury społecznej, zdrowotnej i środowisko naturalne, a także zagraża rządom prawa w UE. Na jej podstawie firmy międzynarodowe mogą zaskarżyć rządy krajów, jeśli jakieś rozporządzenia prawne są przez nie postrzegane jako zagrożenie dla inwestycji, nawet gdy te rozporządzenia są wprowadzane w interesie publicznym."

 

 

"Odrzucenie CETA nie oznacza odrzucenia Kanadyjczyków. To odrzucenie zamachu korporacji na naszą demokrację. W rzeczywistości, europejskie i kanadyjskie organizacje pozarządowe i związki zawodowe występują ramię w ramię przeciwko CETA, przywołując te same wartości, które wspierają demokrację, rządy prawa oraz postęp w obszarze ochrony środowiska."

********************************************************

Poniżej ciekawe fragmenty z artykułu Smog zabija, minister środowiska nie chce alarmować (ze strony GreenpeacePolska)

 

"Po niemal dwóch miesiącach Ministerstwo Środowiska udzieliło odpowiedzi na apel o lepsze informowanie o zanieczyszczeniach powietrza, złożony przez wiodące organizacje medyczne i Greenpeace. Resort nie obniży poziomów informowania i alarmowania o stężeniu niebezpiecznego pyłu PM10, bo… powodowałoby to konieczność częstego ogłaszania stanu alarmowego. "

"16 listopada ubiegłego roku wiodące organizacje medyczne oraz Fundacja Greenpeace Polska zaapelowały do ministra środowiska Jana Szyszki o ułatwienie dostępu do informacji o niebezpiecznym dla zdrowia stężeniu smogu. We wspólnym stanowisku organizacje postulowały obniżenie obowiązujących obecnie poziomów informowania i alarmowania o zanieczyszczeniu powietrza szkodliwym pyłem zawieszonym PM10 z obecnych 300 μg/m3 do 100 μg/m3 w ciągu doby."

"W odpowiedzi Ministerstwa Środowiska na apel można przeczytać m.in., że “w związku z nagminnym występowaniem w Polsce, w okresie jesienno-zimowym, przekroczeń poziomów dopuszczalnych dla pyłu PM10, wprowadzenie poziomu alarmowego dla tego zanieczyszczenia na poziomie poniżej 300, a nawet 100 µg/m3, byłoby działaniem nieskutecznym. Powodowałoby bowiem konieczność częstego ogłaszania stanu alarmowego”. W odpowiedzi Ministerstwo Środowiska podkreśla, że mechanizmy informowania społeczeństwa na temat jakości powietrza “wydają się wystarczające”."

"- Próżno w stanowisku ministerstwa szukać odniesienia do tego, co w apelu najważniejsze: potrzeby ochrony zdrowia publicznego. Zignorowanie wspólnego głosu kardiologów, neonatologów, neurologów, onkologów, pediatrów oraz pulmonologów, wskazujących, że epizody smogowe powodują liczne zagrożenia dla zdrowia, to wyraz niezwykłej arogancji. Osoby z grup ryzyka nie dostaną realnego dostępu do informacji pomagających im chronić zdrowie, a nawet życie, bo taką informację należałoby kierować do nich zbyt często. Logika tego rozumowania poraża - powiedział Paweł Szypulski z Greenpeace."

***********************************************************

5 dni do końca CETA?

Za 5 dni rozstrzygną się losy Europy. No, może, rzeczywiście, trochę przesadziłam. Ale tylko trochę. Przed nami głosowanie nad umową, która może fundamentalnie przekształcić demokrację jaką znamy.

Posłanki i posłowie do Parlamentu Europejskiego zagłosują ZA lub PRZECIW umowie o wolnym handlu i inwestycjach z Kanadą (tzw. umowa CETA). Jeśli CETA wejdzie w życie, prawa korporacji zostaną rozszerzone, nasze zaś ograniczone. Chodzi o nasze prawa do wyboru żywności bez GMO, możliwości skutecznej walki o wzrost płac, o czystą wodę, glebę i powietrze bez rakotwórczych substancji, czy o dostęp do tanich leków. Decyzja zapadanie w środę.

Dla nas oraz milionów osób po obu stronach Atlantyku wybór jest jasny. Nie zgadzamy się na tę tajnie negocjowaną umowę. W głosowaniu wezmą jednak udział parlamentarzyści. Dlatego musimy przekonać przynajmniej połowę z nich do odrzucenia tej umowy. Dziś wiemy, że 16 posłów i posłanek z Polski stanie po naszej stronie. Stało się tak, bo dzwoniliśmy, pisaliśmy i przychodziliśmy do ich biur. Mamy jeszcze pięć dni na przekonanie kolejnych 10 osób, by połowa polskich europosłów zagłosowała na NIE. Apelujemy, by nie ulegali lobbystom korporacji. Kliknij poniżej i podpisz apel przeciw CETA.

Co wydarzy się po głosowaniu 15 lutego? Jeśli Parlament odrzuci CETA, cóż, będziemy długo świętować. Bo oznaczałoby to, że obroniliśmy ważne dla nas sprawy: demokrację, prawa pracownicze, środowisko. To będzie też jasny sygnał dla negocjatorów umowy TTIP (UE-USA), że nie ma szans na przyjęcie tego, jeszcze groźniejszego niż CETA, porozumienia.

Jeśli przegramy tę batalię, CETA już wiosną tego roku wejdzie w życie w swojej części handlowej. Ucierpi przede wszystkim rolnictwo. Zacznie też działać zasada współpracy regulacyjnej. Jeśli jakiś koncern zechce wprowadzić do Europy GMO, będzie mu dużo łatwiej. O tym mówi artykuł 25.2. pkt 2 d). Ten, który mylnie przetłumaczono na polski [1].

Z umowy można będzie się jeszcze wycofać w procesie ratyfikacji krajowych. Każde państwo UE, w tym Polska, może powiedzieć NIE i zatrzymać działanie umowy. Będziemy o to zabiegać! To może potrwać jednak kilka lat, a to dość by nasze rolnictwo zniszczyć. Nie dopuśćmy do wprowadzenia CETA już teraz. Podpisz apel do polskich europosłanek i europosłów.

Z pozdrowieniami

Maria Świetlik z Akcji Demokracji

PS Jeśli chcesz zrobić coś jeszcze, sprawdź na interaktywnej mapie, co w sprawie głosowania w najbliższą środę zadeklarował twój europoseł lub europosłanka. Zadzwoń lub napisz do nich, by przekonać do naszego zdania albo umocnić w słusznej decyzji. Kliknij, by przejść do mapy.

[1] Sprawdź nasz apel „Obywatele i rząd wprowadzenie w błąd", akcjademokracja.pl

 

Akcja Demokracja buduje ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowe technologie dajemy możliwość działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego, polskiego społeczeństwa.

***********************************************************

Kontrola nie uratuje żubrów - zróbmy to my!

Czy znasz już skandaliczną opinię inspektorów Lasów Państwowych po kontroli w Nadleśnictwie Borki? Uznali oni, że komercyjne polowania na żubra są zgodne z prawem i mają swoje uzasadnienie! Oznacza to, że w Puszczy Boreckiej i Puszczy Knyszyńskiej dalej będzie się strzelać za pieniądze do tych pięknych zwierząt, zwożonych pod pretekstem dalszej hodowli z różnych miejsc w Polsce. Nie zgadzamy się z tym procederem i nadal apelujemy do pani premier o rewizję zasad ochrony żubra w Polsce i powstrzymanie polowań. Pod naszym apelem podpisało się wraz z Tobą już ponad 63 tysiące osób i wciąż przybywają kolejne.

Błyskawiczna reakcja tysięcy osób sprawiła, że władza musiała zareagować - wstrzymano plany zabijania żubrów i zlecono kontrolę w Nadleśnictwie Borki.

Dzisiaj poznaliśmy wyniki tej kontroli. Niestety inspektorzy nie odpowiedzieli, czy wszystkie przypadki odstrzałów były zgodne z polskim prawem. Nie mamy również żadnych informacji, czy w Puszczy Boreckiej rzeczywiście zanotowano przypadki gruźlicy, a jeśli tak - dlaczego zwlekano rok z podjęciem działań zapobiegających rozwojowi epidemii. Dowiedzieliśmy się natomiast, że na strzelaniu do tych zwierząt, będących symbolem polskiej dzikiej przyrody, można zarabiać.

Nie zostawimy tak tej sprawy! Wiemy, że stoją za nami dziesiątki tysięcy osób takich jak Ty. Nie zgadzamy się na zabijanie żubrów dla pieniędzy! Dlatego badamy, czy wszystkie odstrzały żubrów w puszczach Knyszyńskiej i Boreckiej były naukowo uzasadnione i nie można było im zapobiec. Chcemy do końca wyjaśnić i przedstawić opinii publicznej warunki ochrony żubra. Sprawdzimy także, jak w praktyce wygląda procedura opiniowania wniosków o odstrzał. Występujemy o odpowiednie dokumenty, badamy wszystkie przypadki i nagłaśniamy sprawę - wszystko dzięki Wam!

PrzypinkiJeśli chcesz jeszcze bardziej wesprzeć nasze starania o właściwą ochronę żubra i pomóc w wykrywaniu i nagłaśnianiu niewłaściwych procederów - możesz dołączyć do naszych darczyńców. Każda, nawet niewielka kwota wpłacana regularnie, pomoże nam skutecznie zadbać o właściwą ochronę przyrody w Polsce. Każdej osobie, która zdecyduje się na regularne wspieranie naszych działań dla żubrów choćby niewielką kwotą, w podziękowaniu przekażemy przypinkę "NIE zabijaniu żubrów". 

 Wspieram: 15zł »      Wspieram: 20zł »      Wspieram: 30zł »

Bardzo Ci dziękuję, że angażujesz się w ochronę żubrów.

Robert Cyglicki
Greenpeace Polska

***********************************************************

Powstrzymujemy odkrywkę! (na razie)

Nasz wspólny nacisk działa! Twój podpis pod apelem, wraz z głosem tysięcy innych osób, zablokował dewastację środowiska, jaką byłaby odkrywka „Ościsłowo”. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Poznaniu po raz kolejny przełożyła termin wydania zgody na inwestycję [1].

Działając z lokalnymi społecznościami, jesteśmy skuteczni. Decyzja RDOŚ nastąpiła kilka dni po naszym wspólnym proteście z mieszkańcami Wielkopolski. Wcześniej RDOŚ odpowiedział na nasz apel. Stwierdził, iż uwagi zgłaszane przez społeczeństwo muszą być wzięte pod uwagę przy podejmowaniu tak ważnych decyzji.

W różnych miejscach Wielkopolski i całego kraju wciąż planuje się nowe kopalnie węgla brunatnego. Musimy wspólnie stawić im czoła. Krok po kroku możemy osiągać sukces w obronie środowiska przed brudnym węglem. Jednak nasz ruch musi być masowy. Dlatego i ważny jest również głos Twoich znajomych. Już dziś przekaż dalej tę wiadomość, udostępniając ją na Facebooku lub przesyłając ten e-mail znajomym. Świętujmy to małe zwycięstwo wspólnie!

Ponad 5 700 osób takich jak Ty wsparło głos mieszkańców Wielkopolski i Kujaw walczących z odkrywkami, podpisując się pod apelem do RDOŚ. Następnie napisaliśmy 600 e-maili do urzędników zajmujących się sprawą. Byliśmy w Poznaniu, aby przekonać ich o wadze naszych postulatów, wspierać głos lokalnych działaczy i organizacji. Teraz widzimy efekty. Sprawa nie jest przesądzona, choć każdy miesiąc zwłoki krzyżuje plany inwestorowi.

Ościsłowo to mała wioska w powiecie konińskim, która dzięki wspólnym wysiłkom stała się symbolem walki z pazernym przemysłem węglowym. To jedna z batalii, które toczymy siłą aktywistów i aktywistek Akcji Demokracji. Wspólnie też bronimy praw pracowników Teatru Polskiego we Wrocławiu [2], sprzeciwiamy się planom zmiany granic Warszawy ponad głowami mieszkańców i mieszkanek [3]. Jeśli chcesz zwiększyć efekt wspólnych działań i pokazać je znajomym, kliknij poniżej.

Dziękuję,
Piotr Cykowski z Akcji Demokracji

PS Inwestor stojący za odkrywką „Ościsłowo” jest w słabej sytuacji finansowej. Każdy miesiąc opóźnienia może skłonić go do porzucenia tej kosztownej inwestycji. A to nie koniec skomplikowanych formalności, jakie stoją przed uruchomieniem kopalni,
Stąd przesunięcie decyzji przez RDOŚ, przybliża nas do uratowania przed zniszczeniem tego kawałka Polski. Jeśli uważasz, że to dobra wiadomość, kliknij i udostępnij grafikę lub prześlij e-mailem znajomym.

[1] Odkrywka Ościsłowo bez decyzji, Radio Merkury, 04.02.2017

[2] www.akcjademokracja.pl/teatr-wroclaw

[3] www.akcjademokracja.pl/nieprzenoscie

***********************************************************

Teatr w ruinie

Jeden z najlepszych teatrów w Polsce, Teatr Polski z Wrocławia, popada w ruinę. Od kilku miesięcy włada nim nowy dyrektor z nadania politycznego. Pracownice i pracownicy protestują.

Marszałek Dolnego Śląska, Cezary Przybylski, obiecał przedwczoraj, że zajmie się tą sprawą na początku przyszłego tygodnia. - Wtedy zapadnie ostateczna decyzja - stwierdził. Ale to nie pierwsza taka obietnica z jego strony. Choć jest krytyczny wobec dyrektora, zwleka z odwołaniem go.

Pokażmy, że wyrzucanie z pracy kobiet w ciąży, czy ustawianie konkursów pod ulubieńców władzy, nie przejdzie.

Podpisz już dziś, by zmusić Marszałka do podjęcia decyzji o zmianie dyrektora jak najszybciej. Każdy tydzień zwłoki, to niszczenie jednego z najlepszych teatrów w Polsce.

***********************

Sytuacja w Teatrze Polskim we Wrocławiu jest bardzo niepokojąca. Objęcie funkcji dyrektora przez Cezarego Morawskiego stało się przyczyną kłopotów [1]. Nowy dyrektor został nominowany z nadania politycznego i z naruszeniem procedur, o czym została zawiadomiona prokuratura [2]. Najczarniejsze obawy ws. przyszłości teatru, niestety, potwierdziły się.

 

Aktorzy Teatru Polskiego zgłosili do dyrektora konkretne postulaty m. in. dotyczące wysokości wynagrodzeń, utworzenia przedszkola przyzakładowego, czy stworzenia funkcji rzecznika ds. mniejszości seksualnych. Wszystkie żądania zostały jednak odrzucone. Rozpoczął się protest. A dyrektor zaczął systematycznie łamać prawa pracownicze i związkowe [3].

 

Z pracy postanowił zwolnić aktorkę przebywającą na zwolnieniu lekarskim z powodu zagrożonej ciąży, szefa komisji związkowej i związkowców upoważnionych do negocjacji z dyrektorem. Jako powód zwolnienia dyscyplinarnego wobec jednego z protestujących pracowników dyrektor podał… krytykę dyrektora.

Decyzję w sprawie zatrudnienia i zwalniania dyrektora podejmuje Marszałek Województwa Dolnośląskiego i on też może odwołać Morawskiego. Deklarował, że chce konflikt zakończyć. Sygnał, że za aktorami stoją ludzie, z pewnością pomoże podjąć mu decyzję w tej sprawie [4]. Pora by Marszałek Przybylski coś zrobił.

Już w najbliższy poniedziałek 9 stycznia odbędzie się spotkanie delegatów protestujących aktorów z ministrem kultury i wicepremierem Piotrem Glińskim. Apel pomoże nagłośnić sprawę przed tym spotkaniem. Twój podpis pokaże, że głos pracowników nie jest osamotniony i że mają oni szersze poparcie społeczne. Będą mogli użyć tego argumentu w rozmowach z ministrem kultury, którego opinia może wpłynąć na decyzję Marszałka. Czy podpiszesz apel o odwołanie dyrektora Morawskiego?

Teatr Polski we Wrocławiu ma długą i bogatą historię. Tylko w ostatnich latach gościły tam spektakle tak ważnych twórców, jak Krystian Lupa, Monika Strzępka, czy Jan Klata, a miejsca na widowni wypełniały się po same brzegi. Odbywały się debaty i spotkania edukacyjne.

Dziś rola, jaką teatr wypełniał wcześniej, stoi pod znakiem zapytania. Reżyserzy rezygnują z wystawienia swoich sztuk. Także czytania sztuk otwartych dla publiczności zostały odwołane. Zamiast tego dyrektor Morawski zaprosił nacjonalistyczny Teatr Nie Teraz z Tarnowa [5]. Inicjatywa okazała się artystyczną i finansową klapą. Wykupiono zaledwie... 2 bilety.

Akcja Demokracja angażuje się w walkę o prawa pracownicze od samego początku. Skutecznie protestowaliśmy przeciwko umowom śmieciowym w sektorze zamówień publicznych, gdzie ochroniarzom i personelowi sprzątającemu płacono znacznie poniżej płacy minimalnej, odmawiając zgodnych z prawem umów. Broniliśmy również pracowników Polskiego Busa.

Teraz mówimy głośno: Morawski musi odejść. Nie ma zgody na łamanie praw pracowniczych i niszczenie dorobku Teatru Polskiego. Kliknij w link, aby podpisać apel i wesprzeć aktorów w rozmowach z Ministrem Glińskim.

Pozdrawiam,

Bogumił Kolmasiak,

Akcja Demokracja

PS Jakiś czas temu w teatrze doszło do kuriozalnej sytuacji, która gdyby nie była straszna, byłaby śmieszna. Podczas jednego ze spektakli, zirytowany obecnością protestujących aktorów i publiczności, dyrektor nakazał wyłączenie światła. Scena była mokra i wypełniona pianą, więc o mało co nie doszło do tragedii. Sprawę zgłoszono już do prokuratury. Kliknij i podpisz apel o odwołanie dyrektora Teatru Polskiego.

[1] Co dalej z Teatrem Polskim. I w ogóle - z polskim teatrem?, Roman Pawłowski, wyborcza.pl, 29.01.2016 r.

[2] Cezary Morawski zaczął pracę w teatrze. Aktorzy wciąż protestują, zawiadomili też prokuraturę, TVN24.pl, 1.09.2016 r.

[3] Teatr czy folwark?, krytykapolityczna.pl, 3.01.2017 r.

[4] Przełom w sporze o Teatr Polski. Marszałek nie wyklucza dymisji Morawskiego, wroclaw.wyborcza.pl, 09.12.2016 r.

[5] Morawski zaprosił teatr. Sprzedano... dwa bilety, Gazeta Wyborcza, 21.11.2016 r.

 

Akcja Demokracja buduje ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowe technologie dajemy możliwość działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego, polskiego społeczeństwa.

***********************************************************

Twój głos w sprawie Trybunału

Od miesięcy razem walczyliśmy w obronie niezależności Trybunału Konstytucyjnego. Wychodziliśmy na ulice, zbieraliśmy podpisy, pisaliśmy maile, walcząc o to, aby Prawo i Sprawiedliwość przestało niszczyć instytucję, która stoi na straży przestrzegania ustawy zasadniczej oraz naszych praw.

Niestety, w ciągu roku, z pogwałceniem prawa wybrano nowych sędziów i prezeskę Trybunału. W szaleńczym tempie PiS przyjmował kolejne ustawy i blokował ocenę ich konstytucyjności. Teraz Trybunał jest kontrolowany przez osoby wybrane przez Prawo i Sprawiedliwość.

Trybunał Konstytucyjny to fundament demokratycznego państwa prawa. Jego obrona była jednym z najważniejszych tematów podejmowanych przez Akcję. Dziś powinniśmy się zastanowić, jak dalej mówić o TK i co w jego sprawie robić. Ignorować tę instytucję czy mimo wszystko walczyć o orzeczenia, które pomogą osiągnąć cele naszych kampanii.

Nie będziemy decydować bez Ciebie! Chcemy mieć pewność, że jako ruch podejmujemy decyzję wspólnie. Twoje zdanie jest ważne, podobnie jak opinia innych osób zaangażowanych w obronę Trybunału. Kliknij w przycisk poniżej, aby wypełnić ankietę. Nie zwlekaj. We wtorek będziemy analizować jej wyniki.

Prawo i Sprawiedliwość idzie jak walec, rozmontowując fundamenty demokratycznego państwa prawa w Polsce. Przejęcie kontroli nad prokuraturą, próba ograniczenia prawa do protestu, wprowadzanie przepisów, pozwalających na masową inwigilację obywateli – każde z tych działań pcha nas w coraz bardziej niebezpiecznym kierunku. W ostatnich dniach pojawiły się kolejne ataki polityków partii rządzącej na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, który ma konstytucyjnie zaangażowaną niezależność. Co dalej?

Walki podobne do naszej toczą się na całym świecie. Hasło „Resist” (Stawijamy Opór!) towarzyszy setkom tysięcy ludzi w Stanach Zjednoczonych, którzy nie godzą się na pomysły Donalda Trumpa w zakresie praw kobiet i osób LGBT czy polityki klimatycznej. Na ulicach rumuńskich miast protestują setki tysięcy osób przeciwko skorumpowanym politykom, którzy ustawą zapewnili sobie amnestię.

Częścią skutecznej walki jest wypracowanie języka. To jak będziemy mówić o Trybunale Konstytucyjnym, będzie skutkować tym, jak będzie postrzegana ta sprawa. Już teraz wypełnij ankietę i weź udział w podjęciu decyzji.

Wielkie dzięki za Twój wkład,

Bogumił Kolmasiak z Akcji Demokracji

PS Akcja Demokracja stara się włączać jak najwięcej osób w proces podejmowania decyzji. Kampanię w obronie Rzecznika Praw Obywatelskich, Adama Bodnara, uruchomiliśmy dlatego, że z ankiety dowiedzieliśmy się, że większość osób zaangażowanych w Akcję tego chciała. Petycję w tej sprawie podpisało już ponad 22,3 tys. osób! Już teraz wypełnij ankietę w sprawie Trybunału.

 

Akcja Demokracja buduje ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowe technologie dajemy możliwość działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego, polskiego społeczeństwa.

***********************************************************

Za dwa dni piszemy do Ministerstwa

Ministerstwo Rodziny doszło do wniosku, że lepszy dom dziecka w Polsce niż adopcja za granicą. I drastycznie ograniczyło możliwości adopcji zagraniicznej dla dzieci, które nie mają szans na znalezienie nowej rodziny w Polsce.

Już za dwa dni zawnioskujemy do ministerstwa o spotkanie w tej sprawie. Pod naszym apelem przeciw tej decyzji podpisało się ponad 9 tys. osób. Brakuje jeszcze Ciebie. Każdy kolejny głos to większa szansa, że nasze postulaty zostaną potraktowane na poważnie. Kliknij i podpisz.

***************************

Dzieci z niepełnosprawnością, z traumą wykorzystywania seksualnego, czy starsze niż 7 lat, nie znajdują chętnych do adopcji w PolsceTylko wtedy szuka się dla nich rodziców za granicą. Rząd uznał, że to ma się skończyć. Niech zostaną w Polsce, choćby w domu dziecka!

W konsekwencji decyzji Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prawo do prowadzenia adopcji zagranicznych z dnia na dzień odebrano dwóm z trzech ośrodków, które się tym zajmowały. Ponad setka dzieci rocznie została pozbawiona szansy na znalezienie rodziców, którzy je pokochają i dadzą im szanse na leczenie i rozwój. To tylko początek. Docelowo nielicznymi adopcjami zagranicznymi ma zajmować się tylko jeden ośrodek katolicki.

Podpisz już dziś apel do Minister Rafalskiej, bo każdy dzień obowiązywania nowych regulacji zmniejsza szansę na adopcję jakiegoś malucha. Dla PiS adopcje zagraniczne nie są kwestią kluczową. Rząd nie będzie o nią walczyć do końca. Dlatego masowe oburzenie społeczne może skłonić Ministerstwo do cofnięcia szkodliwej decyzji. Kliknij poniżej, by podpisać apel.

Do adopcji zagranicznych trafiają dzieci, dla których nie udało się znaleźć domu w Polsce. Bo „niepełnosprawne”, bo „za stare”. Za granicą czekają na te dzieci ludzie gotowi zapewnić im potrzebną terapię i miłość. Szczególnie w przypadku niepełnosprawności czas odgrywa ogromną rolę.

Ośrodek Towarzystwa Przyjaciół Dzieci (który decyzją ministerstwa utracił prawo do organizowania adopcji zagranicznych) oczekiwał też, że adoptowane zostanie całe rodzeństwo. Takiego wymogu nie ma przy adopcjach krajowych. Dzięki temu w zeszłym roku ponad 130 dzieci (w tym 40 zdrowego rodzeństwa) trafiło do zagranicznych adopcji. Przez decyzję Minister Rafalskiej kolejna setka zostanie w Polsce... w szpitalach lub domach dziecka.

Rząd Prawa i Sprawiedliwość przedstawia się jako dbający o najsłabszych. Ta nieprzemyślana decyzja Pani Minister może zostać przez nią łatwo cofnięta. Apelujemy więc dziś do Minister Rafalskiej, by wycofała się z tej zmiany. Uratuje to los ponad setki dzieci rocznie. Dzieci, na które w Polsce, niestety, nikt nie czeka. Podpisz apel, by jak najszybciej cofnąć błędną decyzję i dać szansę dzieciom na szczęśliwą adopcję. Kliknij poniżej, by podpisać apel.

Z pozdrowieniami,

Maria Świetlik

z Akcji Demokracji

PS  Resort rodziny zamierza przejąć większą kontrolę nad tym procesem i robić wszystko, by nie wysyłać za granicę polskich obywateli – obiecuje minister Elżbieta Rafalska na stronie Ministerstwa. Czy „patriotyzm” PiS-u polega na unieszczęśliwianiu dzieci z niepełnosprawnością? Podpisz apel, by jak najszybciej cofnąć błędną decyzję i dać szansę dzieciom na szczęśliwą adopcjęKliknij, by podpisać apel w obronie porzuconych dzieci.

 

Akcja Demokracja buduje ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowe technologie dajemy możliwość działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego, polskiego społeczeństwa.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież