W obecnych czasach, które są w jakimś stopniu złe ze względu na pewnych ludzi, występuje walka tzw. "bezimiennych" z ludźmi "ktoś". Szczególnie widoczne jest to w szkole. Ci, którzy nie "pozują" są szykanowani, wyzywani, a nawet bici. Sam tego doświadczyłem, gdy chodziłem do podstawówki.

Ci, którzy są sztuczni i FAŁSZYWI trzymają się razem i wyżywają się na tych, którzy są naturalni. Jeśli chodzi o tych, którzy "połykają śmiech", jak śpiewa Paweł Stasiak w przeboju "Bezimienni", to gdyby któremuś z nich groziło jakieś poważne niebezpieczeństwo, to najprawdopodobniej ich "koledzy" wcale by mu nie pomogli tylko uciekli, gdzie pieprz rośnie. Dlatego w ogóle nie warto należeć do "ludzi ktoś". Obecnie istnieją tacy ludzie.

Obserwuję ich np. gdy gram w koszykówkę obok boiska do piłki nożnej. Nie da się wytrzymać tej atmosfery. Ci ludzie co chwilę mówią: "kulwa, kulwa" albo "spieldalaj, spieldalaj" (zamiast "l" mówią "r", a ja napisałem przez "l" :) ). Gdy takiemu komuś zwróci się uwagę, żeby nie przeklinał, to być może się  na Ciebie zdenerwuje i wyrzuci z siebie swoje "kulwa, kulwa". Zdarzyło mi się to chyba raz.

Tacy ludzie piją zwykle alkohol, palą papierosy i co chwilę przeklinają, bo nikt nie nauczył ich ludzkiego języka. Ja jestem w 100% po stronie tych "bezimiennych", do których ja też należę.

Moim zdaniem nadszedł czas, aby bezimienni pracownicy, sportowcy i, po prostu, ludzie zbuntowali się przeciwko "ludziom ktoś". Bardzo dobrze pokazuje to teledysk zespołu Papa Dance p.t. 'Bezimienni". Ta jedna bezimienna żyje wśród "ludzi ktoś" i w końcu ma dosyć pomiatania sobą i wyładowuje się na nich i odchodzi od nich. Poniżej link do tego teledysku - naprawdę warto go zobaczyć!:

Papa D "Bezimienni"

 

 

Piszę teraz coś dla wszystkich "bezimiennych", do których ja też należę. Polecam Wam gorąco, mając jakiś problem, powierzać go Bogu (Nieskończonej Boskiej Miłości). Ja wtedy myślę dobie coś takiego: "Boże, z bezgraniczną ufnością powierzam Ci zadanie, polegające na tym, żeby... . Z bezgraniczną ufnością powierzam Ci to zadanie z bezgraniczną ufnością ufając w Twoją Moc. Magiczne drzewo - czerwone krzesło."

Ostatnie zdanie jest związane z serią książek Andrzeja Maleszki o magicznym drzewie. Pierwsza część serii nosi tytuł "Magiczne drzewo - czerwone krzesło", a szósta "Magiczne drzewo - cień smoka". Jest sześć części. Przeczytałem wszystkie i bardzo mi się one podobały! Pod ich wpływem zacząłem dodawać do podanych wyżej afirmacji do Boga - "Magiczne drzewo - czerwone krzesło".

Chciałbym, aby kiedyś każdy człowiek korzystał z tych afirmacji w celu zmieniania świata na lepsze. Najważniejszą lub jedną z najważniejszych próśb do Boga jest na pewno osiągnięcie przez danego człowieka Nieśmiertelności (Życia Wiecznego). I kiedyś każdy człowiek na Ziemi będzie mógł prosić o nią Nieskończoną Boską Miłość. Podobnie w serii książek Andrzeja Maleszki, dzieci prosiły magiczne krzesło o różne rzeczy i dostawały je. Z mojego doświadczenia powiem, że wielokrotnie korzystałem z podanej afirmacji i bardzo wiele razy uzyskiwałem to, czego chciałem!

Dlatego zachęcam Cię, żebyś korzystał/korzystała z PRAWDZIWĄ wiarą w moc Boga z podanych afirmacji. Ja zalecam Ci następującą prośbę: "Boże, z bezgraniczną ufnością powierzam Ci zadanie polegające na tym, żeby "ludzie ktoś" zostali ukarani za swoje czyny tym "bezimiennym", a po jakimś czasie zmienili się i stali "bezimienni", tak żeby jak najwięcej ludzi na Ziemi (najlepiej wszyscy) byli "bezimienni" i by nie było chamstwa "ludzi ktoś" na świecie. Z bezgraniczną ufnością powierzam Ci to zadanie, bezgranicznie ufając w Twoją Moc. Magiczne drzewo - czerwone krzesło."

I w ten sposób "magiczne drzewo" spełni moją prośbę, a jeśli Ty i więcej ludzi powtórzy choć raz w myślach powyższe zdania, stanie się to znacznie szybciej i efektywniej. Potrzeba TYLKO i AŻ wiary. Ostateczna tajemnica polega na tym, że NIE MA ŻADNEJ TAJEMNICY. NIE TRZEBA NIC ROBIĆ. TRZEBA TYLKO UWIERZYĆ. 

Dla wielu, to, co, najprostsze, jest najtrudniejsze.

 

 


Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież